Capensis wymiata :)

Jest to forum poświęcone wszelkiej innej tematyce niż rośliny owadożerne

Capensis wymiata :)

Postprzez Jaras » 25 sie 2010 17:37

Co tam osy uwięzione w kielichach kapturnic lub w pułapkach muchołówki..
Dziś rano, podczas dolewania wody do skrzynek z kapturami, miałem taki oto nie codzienny widok:
DSCF1581.JPG

Na zdjęciu może tego nie widać dobrze, ale ważka jest skutecznie unieruchomiona przez liście rosiczki, które oplotły jej odnóża.
Siedzi tak ok. 9 godzin, więc już raczej nie ma szans na ucieczkę :)
Ciekawy dowód na to, że rosiczka potrafi złowić coś większego niż małe muszki lub komary ;)
Avatar użytkownika
Jaras
 
Dołączył(a): 01 maja 2009 09:50
Lokalizacja: Międzychód

Re: Capensis wymiata :)

Postprzez Tough » 25 sie 2010 17:41

Widziałem już zdjęcie unieruchomionej ważki przez rotundifolię, która jest znacznie mniejsza, posłużyły jej do tego 3 liście.
Avatar użytkownika
Tough
 
Dołączył(a): 16 kwi 2009 14:52
Lokalizacja: Stryków/Łódź

Re: Capensis wymiata :)

Postprzez moof » 25 sie 2010 18:12

Kiedyś w nepenti capensisy unieruchomily sporej wielkości ważkę, nie wiem czy nie żagnicę zieloną nawet... Łukasz Kostiuk dał fotki na forum, ale wypuścili ważkę bo ładny owad.
Avatar użytkownika
moof
Redaktor
 
Dołączył(a): 02 sie 2007 22:18

Re: Capensis wymiata :)

Postprzez Tough » 25 sie 2010 18:14

Po za tym chroniony, a capensis nie jest gatunkiem rodzimym. ;]
Avatar użytkownika
Tough
 
Dołączył(a): 16 kwi 2009 14:52
Lokalizacja: Stryków/Łódź

Re: Capensis wymiata :)

Postprzez ObywatelkaKostnicy » 25 sie 2010 18:26

nom, troszku szkoda wazki. u mnie capensisy natomiast wyeliminowały szerszenia ^_^ (moi obrońcy :P ). nie wiem gdzie ale co roku cholery zakładaj gniazdo w pobliżu bloków i wieczorem włażą do domów.
"Jak długo trwa minuta, zależy od tego, po której stronie drzwi toalety się znajdujesz."
"Człowiek, który uśmiecha się, gdy sprawy idą źle, myśli o człowieku, na którego można zwalić winę"
Avatar użytkownika
ObywatelkaKostnicy
 
Dołączył(a): 01 sie 2009 17:45
Lokalizacja: siemianowice śląskie, Polska

Re: Capensis wymiata :)

Postprzez mati-pl » 25 sie 2010 18:40

Ja na szczęście nie mam komarów :D
Never say Never ! :)
mati-pl
Opiekun Konkursów
 
Dołączył(a): 30 lip 2010 09:33
Lokalizacja: Pakość/Anglia

Re: Capensis wymiata :)

Postprzez Jaras » 25 sie 2010 18:43

Hah, wiedziałem że prędzej czy później trafi się maruda.. :P
Tough, po powodziach ważek w mojej okolicy jest mnóstwo, więc strata jednej nie zachwieje ekosystemu :P
Więcej chronionych owadów ginie na maskach i szybach samochodów lub od oprysków jakie rolnicy stosują na swoich polach, ale o tym już nikt nie wspomni.
Tak więc darujcie sobie biadolenie na temat gatunków chronionych ;>
To że ważka dała się złapać, to tylko dzieło natury..sam jej tam nie wtykałem.
Avatar użytkownika
Jaras
 
Dołączył(a): 01 maja 2009 09:50
Lokalizacja: Międzychód

Re: Capensis wymiata :)

Postprzez szamanka » 25 sie 2010 19:03

A kto powiedział że twoja jest chroniona? Łukasza Kostiuka capensisy dorwały pare lat temu chroniony gatunek, dlatego ja uwolnił i wypuścił :)
Proszę nie pisac do mnie na pw i gg pytań czy mam na sprzedaż rośliny, będę miała i będę chciała sprzedać to wystawię na forum.
Avatar użytkownika
szamanka
Administratorka
 
Dołączył(a): 08 sie 2007 18:31

Re: Capensis wymiata :)

Postprzez ObywatelkaKostnicy » 25 sie 2010 19:18

ale szkoda wazki, wazki fajne... a jak juz zakatrupiona to bym ją fajnie wypreparowała i na biurko ;]
"Jak długo trwa minuta, zależy od tego, po której stronie drzwi toalety się znajdujesz."
"Człowiek, który uśmiecha się, gdy sprawy idą źle, myśli o człowieku, na którego można zwalić winę"
Avatar użytkownika
ObywatelkaKostnicy
 
Dołączył(a): 01 sie 2009 17:45
Lokalizacja: siemianowice śląskie, Polska

Re: Capensis wymiata :)

Postprzez Tough » 25 sie 2010 19:58

Ważki są fajne , ale czasem się trafi taki natręt, że tylko trzasnąć się chce :) Jaras, tak jak wspomniała Szamanka, chodziło mi o to, że żagnica jest chroniona. Ta ważka jest wspaniała, kolorowa, majestatyczna i nie wiem co więcej, szkoda tak pięknego owada. :) A ta u Ciebie to w ogóle mi się nie podoba. :D

P.s. Czekam, aż czyjaś kapturnica bez niczyjej pomocy złapie ważkę. ;]
Avatar użytkownika
Tough
 
Dołączył(a): 16 kwi 2009 14:52
Lokalizacja: Stryków/Łódź

Re: Capensis wymiata :)

Postprzez kumakum » 25 sie 2010 20:33

Wow, u mnie tylko raz roślina owadożerna złapała owada :(
Obrazek
Avatar użytkownika
kumakum
 
Dołączył(a): 15 maja 2010 10:58

Re: Capensis wymiata :)

Postprzez Jaras » 25 sie 2010 21:18

Tough, a już myślałem że czepiasz się mojego owada :D

Zauważyłem pewną rzecz. Na rosiczkach trzymanych w domu owady niekiedy same złażą. Zwykła domowa mucha zazwyczaj sama uwolni się z kleistego liścia.
Z kolei capensisy które trzymam na dworze radzą sobie bez problemu z większymi muchami (te o zielonym ubarwieniu)..
Możliwe że w pełnym słońcu lep ma większą kleistość niż u roślin rosnących za szybą?
Avatar użytkownika
Jaras
 
Dołączył(a): 01 maja 2009 09:50
Lokalizacja: Międzychód

Re: Capensis wymiata :)

Postprzez szamanka » 25 sie 2010 21:27

To ma sens, na dworze są bardziej ekstremalne warunki więc rosa musi być gęstsza żeby nie wyparowac od słońca, wiatru itd.
Proszę nie pisac do mnie na pw i gg pytań czy mam na sprzedaż rośliny, będę miała i będę chciała sprzedać to wystawię na forum.
Avatar użytkownika
szamanka
Administratorka
 
Dołączył(a): 08 sie 2007 18:31


Powrót do Pub

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

cron