choroba muchołówki

Forum dotyczące wszystkich roślin owadożernych. Jeśli twój temat dotyczy większej ilości grup roślin niż jedna, to tu jest na niego miejsce!

choroba muchołówki

Postprzez Sardaukar » 10 lip 2010 10:29

Proszę o pomoc w zdiagnozowaniu co może dolegać tej muchołówce - czy jest to związane z falą ostatnich upałów ( problem jest od ok tygodnia) muchołówka jest na balkonie - balkon jest od zachodu więc bezpośrednie nasłonecznienie jest po godz 15. Spatulata w tych warunkach ma się świetnie. I jeszcze jedno co to za biały pajączek :)
dziękuję za wszelkie rady
Pozdrawiam
Załączniki
gość.JPG
Muchołówka
gość.JPG (6.14 KiB) Przeglądane 588 razy
DSC_0004.JPG
Muchołówka
(133.23 KiB) Pobrane 117 razy
DSC_0003.JPG
pajączek :)
(175.81 KiB) Pobrane 117 razy
Sardaukar
 
Dołączył(a): 01 mar 2010 12:36

Re: choroba muchołówki

Postprzez tnt112 » 10 lip 2010 10:36

też mam te małe pajączki, w szczególności na świeżym torfie... tylko że one się w ogóle nie ruszają, już od kilku tygodni :D
Obrazek
Avatar użytkownika
tnt112
 
Dołączył(a): 20 cze 2009 10:22
Lokalizacja: Tymbark

Re: choroba muchołówki

Postprzez Matrix » 10 lip 2010 11:06

Chyba przędziorek, kup Karate Zeon i spryskaj. Jeśli jest ich więcej to mogą doprowadzić do zahamowania wzrostu rośliny (najczęściej gromadzą się w okolicy stożku wzrostu).
"Tak długo lice ziemi naszej zachowa w pełni urok i piękno, jak długo w chmurach nad Tatrami, krążyć będzie orzeł, nad wodami wznosić się będzie szafirowy zimorodek, nad łąką górską motyl apollo, a w lesie polskim królować będą żubry, łoś i niedźwiedź."
Władysław Szafer
Matrix
 
Dołączył(a): 28 gru 2007 20:04
Lokalizacja: Kalwaria Zebrzydowska

Re: choroba muchołówki

Postprzez Sardaukar » 10 lip 2010 12:21

Proszę mi jeszcze powiedzieć czy stan tej rośliny może być wywołany przędziorkami czy jest jakaś inna przyczyna ?
Sardaukar
 
Dołączył(a): 01 mar 2010 12:36

Re: choroba muchołówki

Postprzez Matrix » 10 lip 2010 12:34

Jeśli jest ich dużo to bardzo możliwe. Rośliny nie wyglądają jeszcze tragicznie, więc zastosuj środek na przędziorki i czekaj. Jeśli chodzi o słońce, to na takim stanowisku jak piszesz nie powinno być problemem.
"Tak długo lice ziemi naszej zachowa w pełni urok i piękno, jak długo w chmurach nad Tatrami, krążyć będzie orzeł, nad wodami wznosić się będzie szafirowy zimorodek, nad łąką górską motyl apollo, a w lesie polskim królować będą żubry, łoś i niedźwiedź."
Władysław Szafer
Matrix
 
Dołączył(a): 28 gru 2007 20:04
Lokalizacja: Kalwaria Zebrzydowska

Re: choroba muchołówki

Postprzez 1w0na » 10 lip 2010 13:05

Ja tu widzę mnóstwo glonu,a a więc może to być efekt przelania.
Obrazek
Psy do adopcji || Strony Adopcyjne Psów Rasowych || Bazarki
"Czasami trzeba jako dobro oceniać mniejsze zło." - Niccolo Machiavelli


- Moje aukcje na allegro
Avatar użytkownika
1w0na
Opiekunka działu Handel
 
Dołączył(a): 07 maja 2008 08:40
Lokalizacja: m.st. Warszawa

Re: choroba muchołówki

Postprzez Sardaukar » 10 lip 2010 15:56

I też mi się tak wydaje - jest sporo glonu na powierzchnii - zostawiłem roślinki pod opieką wyjeżdżając na wakacje - osoba opiekująca tak sobie wzięła do serca moje uwagi że podlewała je nawet o 1 w nocy :) . Co sugerujecie więc - troszkę przesuszyć ? - jak to zrobić w takiej temperaturze żeby nie wylać dziecka z kąpielą. Zaczynam dopiero przygodę z tymi roślinkami więc trochę się jeszcze gubię :)
Dzięki za wszystkie propozycje
Sardaukar
 
Dołączył(a): 01 mar 2010 12:36

Re: choroba muchołówki

Postprzez szamanka » 10 lip 2010 16:02

Niższy poziom wody w podstawce myślę że wystarczy.
Proszę nie pisac do mnie na pw i gg pytań czy mam na sprzedaż rośliny, będę miała i będę chciała sprzedać to wystawię na forum.
Avatar użytkownika
szamanka
Administratorka
 
Dołączył(a): 08 sie 2007 15:31

Re: choroba muchołówki

Postprzez 1w0na » 10 lip 2010 17:39

W takich temperaturach nie jest dobrym pomysłem robić dniowe przerwy, ale w zupełności wystarczy ograniczyć podlewanie, a dla estetyki glony można zebrać łyżeczką.
Obrazek
Psy do adopcji || Strony Adopcyjne Psów Rasowych || Bazarki
"Czasami trzeba jako dobro oceniać mniejsze zło." - Niccolo Machiavelli


- Moje aukcje na allegro
Avatar użytkownika
1w0na
Opiekunka działu Handel
 
Dołączył(a): 07 maja 2008 08:40
Lokalizacja: m.st. Warszawa

Re: choroba muchołówki

Postprzez tnt112 » 10 lip 2010 18:27

to na pewno są przędziorki?? Bo ja mam to samo na samy torfie gdzie mam wysiane rosiczki, i to coś w ogóle się nie rusza i nie przypomina niczym tego Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
tnt112
 
Dołączył(a): 20 cze 2009 10:22
Lokalizacja: Tymbark

Re: choroba muchołówki

Postprzez Sardaukar » 10 lip 2010 19:29

Też sprawdzałem w necie i faktycznie trochę to inaczej wygląda niż te małe białe pajączki które praktycznie się nie ruszają.
Jeśli chodzi o środek Karate Zeon 050 to mam spryskać podłoże czy też rośliny ??
Sardaukar
 
Dołączył(a): 01 mar 2010 12:36

Re: choroba muchołówki

Postprzez Naruto_Uzumaki » 10 lip 2010 19:45

Te białe, nieruchome "pajączki" to wylinki. U mnie towarzyszyły inwazji mszyc, więc prawdopodobnie należą do tych właśnie owadów. Polecam zastosowanie pestycydu (w przypadku mszyc doskonale sprawdza się "ABC na mszyce AL", chociaż Karate Zeon też daje radę).
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Avatar użytkownika
Naruto_Uzumaki
 
Dołączył(a): 22 kwi 2009 10:03
Lokalizacja: Toruń

Re: choroba muchołówki

Postprzez tnt112 » 10 lip 2010 20:25

Hymn, gdzieś czytałem, zresztą dawno i nie wiem czy to prawda że mszyce mogą też przyssać się do korzenia, bo wylinki niby leżą u mnie na torfie ale na roślinkach nic nie zauważyłem
Obrazek
Avatar użytkownika
tnt112
 
Dołączył(a): 20 cze 2009 10:22
Lokalizacja: Tymbark

Re: choroba muchołówki

Postprzez Sardaukar » 26 lip 2010 18:33

Dzięki wszystkim za rady - ograniczenie podlewania pomogło !!! i dziewczyny dalej rosną :)
Sardaukar
 
Dołączył(a): 01 mar 2010 12:36


Powrót do Ogólnie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości