chory dzbanecznik/przesadzanie/rozdzielanie

Część poświęcona dekoracyjnym dzbanecznikom

Re: chory dzbanecznik/przesadzanie/rozdzielanie

Postprzez sivuha » 14 maja 2011 21:15

Tak, stoi na keramzycie. Przesadzilam go wczoraj, zobaczymy co z nim będzie... wilgotność dzisiaj mimo keramzytu to.. 29%.... masakra!! teraz jest 37%...
Dzisiaj przesadziłam kapturnice- też miały tak zbity torf, że szok, tyle, że ten jeszcze zaczął się psuć.

Co do dzbanecznika, nie zdołałam zdjąć tej legniny... korzenie z niej wychodzą (to jest taki dziurkowany materiał z włókien, zapomniałam jak się to nazywa) korzenie przez to wychodzą, ale bałam się, że moglabym je uszkodzić, a są niewielkie... Dałam też jednak włókno. Zmieszane z torfem (nie dużo dałam tego dużo) fajnie rozluźnia podłoże-nie jest takie zbite.
sivuha
 
Dołączył(a): 12 kwi 2009 21:08
Lokalizacja: krosno odrz/poznań

Re: chory dzbanecznik/przesadzanie/rozdzielanie

Postprzez szamanka » 14 maja 2011 21:48

Przyzwyczajona Ventrata nie potrzebuje nawilżaczy i innych bzdet, moja stoi na południowym parapecie i dzbankuje pięknie latem, zima nie mimo ze wilgotnośc jest lepsza - ale swiatła za to mniej.
Stoi w otoczeniu innych roiślin co prawda, ale to jakoś bardzo wilgotności nie podnosi.
Proszę nie pisac do mnie na pw i gg pytań czy mam na sprzedaż rośliny, będę miała i będę chciała sprzedać to wystawię na forum.
Avatar użytkownika
szamanka
Administratorka
 
Dołączył(a): 08 sie 2007 18:31

Re: chory dzbanecznik/przesadzanie/rozdzielanie

Postprzez sivuha » 15 maja 2011 12:39

Bardzo skacze tu wilgotność...do rodz 10 (czzyli do otworzenia rolet i wpuszczenia świerzego powietrza do pokoju (niestety trza to dośc częto robić, bo jest "zaduch") było: 25st C i 59%, teraz (jasno, otwarte okno, godz 11:32)- 22st i 45%...fakt, popadało i jest pzyjemniej... ale ostatnio z tą wilgotnością 29% to była masakra... muszę coś wymyślić, żeby ją unormować... (największy tylko problem jest z murami domu- jesteśmy przed remontem i mury w zimę strasznie łapią grzyb (trzeba go myć co parę dni... dodatkowo w zimę mury trochę zamokły...dlatego właśnie jest tu taki problem z wilgotnością... nie mogę podstawić nawilżacza, bo znów na bank wyskkoczy grzyb... i tak będzie aż do do końca remontu, czyli pewnie do konca roku :/ problem do rozwiązania na dziś- jak podnieść wilgotność kwiatkowi, żeby nie wpłynęło to ma mury?? mision imposible :P
sivuha
 
Dołączył(a): 12 kwi 2009 21:08
Lokalizacja: krosno odrz/poznań

Re: chory dzbanecznik/przesadzanie/rozdzielanie

Postprzez allgreen » 21 maja 2011 14:07

Przychodzi mi do glowy tylko własnej
roboty paludarium
Avatar użytkownika
allgreen
 
Dołączył(a): 01 sty 2011 17:13

Re: chory dzbanecznik/przesadzanie/rozdzielanie

Postprzez sivuha » 12 cze 2011 17:21

odświeżam temat- od przesadzenia minęło trochę czasu. Nadal wydaje mi się, że mój dzbanecznik ma jakąś chorobę... z 2 może 3 liście zaczynają marnieć... od boków utworzyły się plamy, które się powiększają i liść robi się cienki i brązowy (nie jest suchy!! więc nie jest to takie normalne uschnięcie) Pomyślałabym, że roślina ma za mało azotu (zupełny brak dzbanków, więc nie ma jak podawać owadów) Ale... na innych liściach tworzą się ranki- podłużne dziury w liściach (normalnie bym pomyślala, że ktoś złamał liść jak spuszczał roletę, ale nie- takich liści jest za dużo, w rożnych miejscach są... Nie zauważyłam póki co niczego pełzającego/latającego itd... ale w tych podlużnych rankach są może nie typowe klaczki waty, ale są podłużne niteczki koloru białego (biegną w poprzek rany) procz tego, małe kłębuszki waty też są na liściach... i można zobaczyć nie ruszające się podłużne kreseczki... (myślalam, że to torf, ale okazało się że to to da się rozgnieść w palcach (albo raczej rozmazać)

Dzbanecznik stoi na południowym oknie, zaraz obok tego malego, co wypuścił dzbanki- tamtemu zaczyna chorować góra (jedyne 5 liści na koncu suchego badyla, z którego od dołu wyrastają zdrowe odnogi już posiadające dzbanki...

Ja stawiam na taką diagnozę: albo wełnowce albo przędziorki...i stawiam na to, że dzbanecznik nabawił się tego w kwiaciarni, gdzie był w wręcz masakrycznych warunkach.

Mam dość zgadywania, bo póki co- tylko zgaduję co to może być i nic nie robię, by dzbanecznik uratować, poki jeszcze można (no, oprócz przesadzenia go, co już zrobiłam i postawienia go w dobre miejsce)
Czy mogę spróbować wg was potraktować delikatnie ten dzbanecznik tym: http://www.bayercropscience.pl/strony/2/i/72.php ?
Ponąć działa i na wełnowce i przędziorki

p.s. zauważyłam dziada!!!! mały to to, przeźroczyste, chodzi, raczej okrągle, ale trudno powiedzieć, gdzyż to coś nie ma nawet pół milimetra.... tak więc zbliżam się do diagnozy- przędziorki...

a... Czarnieje jeden ze stożków wzrostu...
sivuha
 
Dołączył(a): 12 kwi 2009 21:08
Lokalizacja: krosno odrz/poznań

Re: chory dzbanecznik/przesadzanie/rozdzielanie

Postprzez szamanka » 12 cze 2011 19:20

A w czym ma zaszkodzić roslinie środek służący do ochrony roslin? To tak jakby panikować że otrujesz sie syropem na kaszel, poki trzymasz się ulotki nic nie ma prawa stac sie roślinie.

Pryskaj, nie ma na co czekać.
Proszę nie pisac do mnie na pw i gg pytań czy mam na sprzedaż rośliny, będę miała i będę chciała sprzedać to wystawię na forum.
Avatar użytkownika
szamanka
Administratorka
 
Dołączył(a): 08 sie 2007 18:31

Re: chory dzbanecznik/przesadzanie/rozdzielanie

Postprzez sivuha » 13 cze 2011 15:47

hej. Fakt środki ochrony roślin nie powinny szkodzić ale wiesz- chemia to chemia :P Tak czy inaczej- kupiłam ten spray (35zł) spryskałam i czekam na cud. Po spryskaniu porobiłam parę zdjęć... znalazłam kokon nawet. Zdjęcia do zobaczenia tutaj:
http://www.facebook.com/media/set/?set=a.215705615128858.56584.100000682622914&saved#!/photo.php?fbid=215705655128854&set=a.215705615128858.56584.100000682622914&type=1&theater

Chyba spryskam po południu jeszcze ten mały dzbanecznik- niby zdrowy, dzbanki są ok, ale na czubku starej łodygi robi się problem: wyrastają liście od razu ze zczerniałym "zalążkiem dzbanka", wiecie o co chodzi... nie ma śladu póki co kokonów i nie zauważyłam, zeby coś tam chodziło, ale oba dzbaneczniki stoją obok siebie. Spryskam, bo okaże się, że szkodnik będzie raz na jednym a raz na drugim i nigdy go nie wytępie... spójrzcie na zdjęcia!
sivuha
 
Dołączył(a): 12 kwi 2009 21:08
Lokalizacja: krosno odrz/poznań

Re: chory dzbanecznik/przesadzanie/rozdzielanie

Postprzez jarher » 15 cze 2011 00:25

Może to dziwne ale nie każdy ma konto na facebooku...
Avatar użytkownika
jarher
 
Dołączył(a): 10 mar 2011 23:25
Lokalizacja: Siedlce

Re: chory dzbanecznik/przesadzanie/rozdzielanie

Postprzez sivuha » 15 cze 2011 11:00

ale co to ma do rzeczy?? To że umieszczam tam zdjęcia to nie znaczy, że każdy musi mieć tam konto... Album jest dostępny dla wszystkich, bez problemu można te zdjęcia zobaczyć, więc tym bardziej nie wiem co wnosi twój wpis do tematu...

a już myślałam, że ktoś rozpoznał co to może być... grrrr
sivuha
 
Dołączył(a): 12 kwi 2009 21:08
Lokalizacja: krosno odrz/poznań

Re: chory dzbanecznik/przesadzanie/rozdzielanie

Postprzez pasztet1996 » 15 cze 2011 16:40

No ma to że sie fotki niewyswietlaja tylko napis że se mam konto założyc.
So hail up king Selassie I - RasTafarI is the only way.
Avatar użytkownika
pasztet1996
 
Dołączył(a): 01 lis 2008 09:55

Re: chory dzbanecznik/przesadzanie/rozdzielanie

Postprzez sivuha » 15 cze 2011 19:03

Dobra, wieczorem przesunę je na picasa, ale to trudne będzie...
sivuha
 
Dołączył(a): 12 kwi 2009 21:08
Lokalizacja: krosno odrz/poznań

Poprzednia strona

Powrót do Dzbanecznik

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

cron