chory dzbanecznik/przesadzanie/rozdzielanie

Część poświęcona dekoracyjnym dzbanecznikom

chory dzbanecznik/przesadzanie/rozdzielanie

Postprzez sivuha » 11 maja 2011 20:36

Rozpisałam się trochę, ale jakoś musze opisać sytuację... jeśli ktoś dojdzie do końca tego posta i odpisze- będę bardzo wdzięczna!!

Jakiś czas temu pisałam o tym dzbaneczniku, ale zacznę od początku.

Parę miesięcy temu (w lutym chyba) dostałam po okazyjnej cenie dzbanecznika (szkoda mi go było w tej kwiaciarni- podwieszony pod sufitem ciasno z innymi kwiatami..do tego susz w doniczce i zdecydowanie ciemno w pomieszczeniu) To duża roślina, zero dzbanków, z 5 stożków wzrostu.)

Skombinowałam mu lokum- fakt, jest to dość dziwna konstrukcja- plastikowa duża kuweta, 4 metalowe listewki (kupione w sklepie z art. budowniczymi i malarskimi) Atlas, i do nich przymocowana sztywna folia do rzutnika. całość poszczepiana sznurkiem i taśmą malarską... akurat wtedy musiałam korzystać z tego, co miałam w domu i chociaż całość wizualnie nie wygląda ani zbyt estetycznie czy "ładnie" to spelniala swoją rolę. na dnie jest kermazyt zalany wodą, rośliny stoją na podstawkach (nie bezpośrednio w wodzie) Codziennie są zraszane, a podlewane tak, żeby miały wilgotno, nie za mokro...

Było ok do połowy kwietnia. W tym pojemniku stoją 2 dzbaneczniki- jeden ten duży i jeszcze jeden mały, ktorego staram się odratować... U małego się póki co udaje, nawet stwierdziłam, że zalążki dzbanków przestały usychać i się rozwijają... czyli dla małego jest ok. Problem jest z dużym dzbanecznikiem. Z pewnością na coś choruje. Pytanie na co. Za parę godzin postaram się wstawić zdjęcia.
Stożki wzrostu stają się brązowe, wyglądają tak jakby gniły- nie są suche. Parę młodych liści nie są tak "sztywne" jak mają być...wydają się cieńsze- jakby za parę dni też miały zgnić... niektóre liście są... ponadgryzane- tyle że nie zauważyłam żadnych żyjątek... na środku jednego z liści utworzyły się brązowe plamy (te z kolei nie są zgnite, wygladają jak zdrweniałe??) Nie ma tam żadnej pleśni, żyjątek i niczego takiego... Początkowo te objawy wskazywały na przelanie, gdyby nie to, że nie jest przelany..

Dlaczego dzbanecznik stoi w tym czymś? ze wzgl na wilgotność i temperaturę- mam do dyspozycji tylko południowe okno, jest tu dość sucho i moj pierwszy dzbanecznik tego nie wytrzymał. Ten mały z kolei był do tej pory trzymany w butelce po wodzie (5litrowej) i miał się tak dobrze, póki nie wyrósł z niej...
Muszę jakoś przetrzymać te rośliny w takich warunkach jeszcze parę miesięcy, kiedy skombinuję sobie paludarium.

Teraz inna sprawa, dot. tego dużego "chorego" dzbanecznika. Czy dzbanecznik w takim stanie można przesadzić? Kiedy będzie można pozyskać z niego szczepki? Ponieważ kupiłam go z myślą o pozyskaniu z niego nowych roślin.

Porobię parę nowych zdjęć (chorych liści i tego mojego kkombinowanego pojemnika)
sivuha
 
Dołączył(a): 12 kwi 2009 21:08
Lokalizacja: krosno odrz/poznań

Re: chory dzbanecznik/przesadzanie/rozdzielanie

Postprzez manys » 11 maja 2011 21:07

Podnieś doniczkę i spójrz, czy z niej nie wyrosną- jeśli tak to go przesadź. Wyrastanie z doniczki może powodować coś takiego.
Avatar użytkownika
manys
 
Dołączył(a): 02 paź 2009 09:05
Lokalizacja: Zakole Wiktorowo

Re: chory dzbanecznik/przesadzanie/rozdzielanie

Postprzez sivuha » 12 maja 2011 12:08

Ok. Mam zdjecia, niestety będę mogla je zgrać z aparatu dopiero po południu- aparat wybył z domu.

Udało mi się zrobić parę zdjęć i skutecznie oglądnęłam dzbanecznik ze wszystkich stron. Nie wiedzialam, ze jest z nim tak źle (bo przecież codzien go nie wyjmuję z tego pojemnika..)

Wydaje mi się że dzbanecznik ma pasożyty... Jest posadzony w torfie bez dodatków. Dziś będę go przesadzać (bez robienia szczepek wyjdą mi 3 rosliny z tego)
Od spodniej strony liści są małe przeźroczyste kropelki. Czytałam, ze to coś jak "nektar" i to normalne u dzbaczeczników. Wiem, że tego się raczej nie ściera (chyba), ale ja starlam parę takich kropel... czy jeśli się je starło, to powinny one zostawić wgłebienia na liściu?? Co do pasożytów to od spodu liści znalazłam małe białe twarde jajeczko... (tzn, kilka) wielkości.1mm. Rozkopałam też trochę ziemi. Zauważylam małego, białego owalnego robaczka, 6 odnoży, ciało okrągłe, zwężające się ku "ryjkowi" a ryjek ma szpiczasty...wyglądał jak aparat kłujący... nie skacze to tylko chodzi, więc niestety nie jest to nic z rzeczy jakie znam (albo jakie miałam u rosiczek) W doniczce nie ma ani mchu ani pleśni. Temperatura- 22st C (wydaje mi się, że to ciut za zimno...)

Idę po 12 do ogrodniczego po doniczki... jeśli przyjdzie wam do głowy co to moglaby być, i gdyby było trza jaką chemie do tego to piszcie. W domu mam tylko topsin :p (ale się nie nada tym razem).
sivuha
 
Dołączył(a): 12 kwi 2009 21:08
Lokalizacja: krosno odrz/poznań

Re: chory dzbanecznik/przesadzanie/rozdzielanie

Postprzez Ikar » 12 maja 2011 23:27

Co do tego owada to wydaje mi się, że może to być wciornastek. Jeśli mam racje to można się go pozbyć po zastosowaniu środka owadobójczego na owady ssące lub gryzące.
Ikar
 
Dołączył(a): 27 mar 2011 22:20
Lokalizacja: Widziszewo

Re: chory dzbanecznik/przesadzanie/rozdzielanie

Postprzez sivuha » 13 maja 2011 00:59

Zdjęcia:)
https://picasaweb.google.com/Magda.J.No ... 3896216466

są podpisane w komentarzu...

Co do robala- to nie wciornastek- jego "du*a" jest kompletnie okrągła, poza tym jest cały biały... hmm...

Obejrzyjcie zdjęcia... czekam z niecierpliwością na pomoc w diagnozie.
sivuha
 
Dołączył(a): 12 kwi 2009 21:08
Lokalizacja: krosno odrz/poznań

Re: chory dzbanecznik/przesadzanie/rozdzielanie

Postprzez hddk » 13 maja 2011 01:10

Powiem tylko tyle, że jak to N. ventrata, to nie wiem po co kombinujesz z tą foliową konstrukcją. To krzyżówka, która jak żadna inna radzi sobie w wilgotności pokojowej. Moja ma 3 metry i nigdy nie była w żadnej foliówce ani terrarium.

Co do temperatury to 22 stopnie to nie jest za zimno.
Avatar użytkownika
hddk
 
Dołączył(a): 27 sie 2008 12:06
Lokalizacja: Świnoujście

Re: chory dzbanecznik/przesadzanie/rozdzielanie

Postprzez szamanka » 13 maja 2011 01:50

Zerknij na wełnowce w googlach, to jedyne co mi przychodzi na myśl po pierwszym zdjęciu.

Faktycznie, jak dla Ventraty taka konstrukcja to przesada
Proszę nie pisac do mnie na pw i gg pytań czy mam na sprzedaż rośliny, będę miała i będę chciała sprzedać to wystawię na forum.
Avatar użytkownika
szamanka
Administratorka
 
Dołączył(a): 08 sie 2007 18:31

Re: chory dzbanecznik/przesadzanie/rozdzielanie

Postprzez sivuha » 13 maja 2011 01:52

pisałam już po co ta foliowka: Mam do użytku tylko południowe okno. Mojej poprzednie 3 ventraty nie wytrzymaly trzymania ich w tym pokoju. Każdy wyglądał tak samo- 1,5m i 2 liście na czubku, reszta rośliny to suchy badyl. Nie pomagało spryskiwanie wodą destylowaną..nic... szybko padły. tak więc póki nie wyniosę się do nowego lokum- musze wymyślić cos żeby nie dobić dzbanecznikow które mam. Reszcie owadożernych okno się podoba i rosną super- tylko dzbaneczniki cierpią... U mnie w dzień średnia wilgotność to ok40-45%. W pojemniku :55-70% jak się go przykryje z góry :)

już się nie mogę doczekać tego paludarium- same dzbaneczniki w nim będą. Reszta hodowli na parapecie i będzie cud miód:)

Może spróbuje zrobić tak: przesadzę jutro, poprzecieram liście destylką, spryskam i będę obsewować co się będzie działo.... ??

Mam problem z dostaniem perlitu i piasku... jeśli dzbanecznik jest póki co w samym torfie to będzie ok, jeśli przesadzę go też w sam torf?
Dzbanecznik przeadzić razem z torfem w którym jest teraz i sypnąć nowego? Czy ma być sam "nowy" torf?
sivuha
 
Dołączył(a): 12 kwi 2009 21:08
Lokalizacja: krosno odrz/poznań

Re: chory dzbanecznik/przesadzanie/rozdzielanie

Postprzez szamanka » 13 maja 2011 02:03

Piasek dla dzbanecznika to średni pomysł, możesz zmieszać torf rozdrobnionym styropianem.
Jak się będzie dało to możesz troche podłoża obtrzepać z korzeni, ale bez przesady bo dzbanków łatwo przy tym korzeni pozbawić.

U mnie takie objawy jak piszesz dawał brak jakichkolwiek ofiar, 2m wiechcia z szybkoschnącymi, zółtawymi liścmi, po podkarmieniu roslina zaczeła miec zielone liście i juz ich tak nie traci.
Stoi także na południowym oknie, bez terrarium.
Proszę nie pisac do mnie na pw i gg pytań czy mam na sprzedaż rośliny, będę miała i będę chciała sprzedać to wystawię na forum.
Avatar użytkownika
szamanka
Administratorka
 
Dołączył(a): 08 sie 2007 18:31

Re: chory dzbanecznik/przesadzanie/rozdzielanie

Postprzez sivuha » 13 maja 2011 02:31

Skoro tak, to po przesadzeniu będzie stała na powietrzu.

Szukałam dzisiaj w co najlepiej sadzić dzbanecznik- udało mi się znaleźć parę kosmicznych mieszanek... nawet tego nie powtórzę, ale coś mi się nie chcialo wierzyć, że dzbaneczniki czegoś takiego wymagają...


A, właśnie... dałam jeden dzbanecznik w tamtym roku mojemu narzeczonemu, bo się ze mnie naśmiewał, że dzbaneczniki nie mają dzbanków, a jakby on hodował, to by na pewno miały... i ku mojemu zdziwieniu- udało mu się:) postawił dzbanecznik w butelkę od wody (5litrowej), na dno wysypał kamienie do akwarium (chociaż nie wiem po co) wstawił doniczkę z rośliną i zalał wodą.... tak 3cm doniczki było zalane.... i roślina tak stała, czasem doświetlał ją, ale przez większość czasu to roślina stała na stole na środku pokoju.... to były dopiero dziwne warunki- a roślina wypuszczala piękne dzbanki:) (i nadal by tak było, ale niestety wyjechaliśmy i roślina uschła, bo nikt nie raczył podlać grrr) pytanie. Dlaczego w tym przypadkow nie bylo objawów przelania ale dzbanecznik rósł pięknie?? dręczy mnie to od dawna...

-- 13 maja 2011 11:14 --

Na innej stronie o owadożercach znalazłam coś takiego:

Podłoże dla dzbanecznika (Nepenthes):
kwaśny torf + gąbka + styropian + keramzyt (2:1:1:1)
kwaśny torf + perlit lub keramzyt lub włókno kokosowe
kwaśny torf + podłoże dla storczyków + kora
mech torfowiec + perlit (1:1) - dla młodych i ukorzeniających się roślin

Najlepszy dostęp mam do włókna kokosowego:) (Kupiłam Gekonce, ale się nie przydał) Jeśli chciałabm posadzić w tej mieszance (torf+włókno) to w jakich proporcjach? (2:1 czy 3:1)??


(czy u kapturnicy też przejdzie taka mieszanka?- też muszę koniecznie przesadzić..:/)
sivuha
 
Dołączył(a): 12 kwi 2009 21:08
Lokalizacja: krosno odrz/poznań

Re: chory dzbanecznik/przesadzanie/rozdzielanie

Postprzez szamanka » 13 maja 2011 12:17

Dużo zalezy od wielkości doniczki i przyzwyczajenia rośliny, moja duża Ventrata w doniczce wysokości 15 cm takie 3-4cm zalania bardzo dobrze znosi.
To co dałaś narzeczonemu to była mała szczepka? Młode rosliny łatwiej się adaptują do nowych warunków i łatwiej zaczynają dzbankowac nawet jeśli te warunki sa trochę gorsze.
Proszę nie pisac do mnie na pw i gg pytań czy mam na sprzedaż rośliny, będę miała i będę chciała sprzedać to wystawię na forum.
Avatar użytkownika
szamanka
Administratorka
 
Dołączył(a): 08 sie 2007 18:31

Re: chory dzbanecznik/przesadzanie/rozdzielanie

Postprzez sivuha » 13 maja 2011 12:37

Kupiłam wąską, wysoką doniczkę (oczywiście plastik) nie wiem czy nie za duża, ale nieszkodzi- kierowałam się tym, że gorsza jest za mała doniczka niż za duża, a tak chociaż korzenie będą mieć więcej miejsca. Dzbanecznik teraz jest w samym torfie bez dodatków. Spróbuję chyba tego włókna (w stos. 3:1)

(tak poza tematem- zauważylam, że na dzbanecznik dobrze działają chusteczki POKON. Chociaż one są z nawozem (co jest wbrew złotej zasadzie- owadożernych nie nawozimy) W starym dzbaneczniku używałam ich raz na miesiąc, ale tylko na dorosłe, duże liście. Pobudziło to wzrost. (tyle że potem jak wyjechałam wszystko padło- pamietajcie, że swoją hodowlą najlepiej samemu się zajmować...u mnie np: osoba zajmująca się dzbanecznikami stwierdziła że podleje je zwykłą kranówką, bo jak innym kwiatom nie szkodzi to tu też nic się nie stanie...masakra. :wall: )

P.s. zadaję tyle pytań, bo nie chcę zniszczyć biedaka:( dzbaneczniki zbytnio mnie nie lubią:( chociaż wszystko co przy nich robię- robię wg tego co czytałam na portalach, najbardziej na tym. (poza tym przekonałam się, że z dzbanecznikami nie można postępować jak z innymi owadożerami- na podstawie prob i błędow..)
sivuha
 
Dołączył(a): 12 kwi 2009 21:08
Lokalizacja: krosno odrz/poznań

Re: chory dzbanecznik/przesadzanie/rozdzielanie

Postprzez szamanka » 13 maja 2011 13:19

Mieszanki które znalazłaś sa ok, tu chodzi o to że dzbanki nie lubią ciężkiego, zbitego podłoża, a wszystkie te gąbki, włokna itd dobrze wpływają na lekkośc i rozluźnienie gleby.

Szczerze mowiac jednorazowe podlanie kranówą niczemu nie powinno zaszkodzić.
Proszę nie pisac do mnie na pw i gg pytań czy mam na sprzedaż rośliny, będę miała i będę chciała sprzedać to wystawię na forum.
Avatar użytkownika
szamanka
Administratorka
 
Dołączył(a): 08 sie 2007 18:31

Re: chory dzbanecznik/przesadzanie/rozdzielanie

Postprzez sivuha » 13 maja 2011 14:52

miałam 2 różne włókna kokosowe- jedno sypkie, kupione w plastikowym pojemniku, (zostało namoczone i wykorzystane jako podłoze do terrarium dla gekona) tego włókna już nie mam..ale zostało włókno prasowane, które miało slużyć za ozdobę, ale go nie wykorzystałam. Czy takie włókno się nada? Bym je trochę "roztapirzyla" i namoczyła... to jest mniej więcej coś takiego: http://img1.burak.pl/img/e/4/9/3/aquael ... -dekor.jpg

Nada się to?

edycja:)

Dzbanecznik przesadzony:) To co miał w doniczce to szok... torf był tak zbity, że cieżko było go rozkruszyć. Po długim i delikatnym rozdłubywaniu udało się- roślina niby jest duża, ale korzenie ma dosłownie minimalne(na pewno ich nie uszkodziłam)... ledwo co wyszły z legniny (czy czegoś w tym rodzaju) w której były posadzone pierwotnie mają z 3-5cm moze...
Tak czy inaczej- za waszymi radami- roślina stoi na parapecie... martwię się tylko, że w dzień wilgotność jest poniżej 50% i za nic nie mogę jej podnieść, wieczorami skacze do 70%. Oczywiście zraszam roślinę... ale z własnych doświadczeń i tego, co czytałam- dzbankow to mu niestety nie wróżę... no, chyba, że się mylę i rośliny po prostu baaardzo długo się aklimatyzują u mnie w chacie...(do tego jeszcze to przesadzenie...) no nic- zobaczymy.:)
sivuha
 
Dołączył(a): 12 kwi 2009 21:08
Lokalizacja: krosno odrz/poznań

Re: chory dzbanecznik/przesadzanie/rozdzielanie

Postprzez manys » 14 maja 2011 11:50

Włókno się raczej nie nada, jeśli dobrze zrozumiałem to Ventrata była wsadzona w mały woreczek z ligniny? To też pewnie było jedną z przyczyn problemu, bo korzenie nie miały się jak rozwijać. Wilgotność na parapecie możesz podnieść stawiając nawilżacz powietrza, bo dzbanecznik stoi w keramzycie?
Avatar użytkownika
manys
 
Dołączył(a): 02 paź 2009 09:05
Lokalizacja: Zakole Wiktorowo

Następna strona

Powrót do Dzbanecznik

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

cron