przez jan » 24 paź 2008 20:09
tak jak wspomnieliśmy wcześniej, często po prostu trzeba odciąc zdrową częśc od chorej, posadzic obie w osobnych doniczkach (chora trzeba odizolowac, zdrowa trzymac lekko oddalona od reszty) i poddawac leczeniu obie.
tak przynajmniej cos moze zostac, jesli zarazona tkanka pozostanie z niezarazona, jest mała szansa że przeżyją i zwalczą pleśn czy grzyba, przypominam że topsin jest głównie prewencyjny. jeśli coś jest wewnątrz bulwy korzeniowej (ryzomu) kapturnicy, to spryskiwanie jej nic nie da.
"Nie proś, tylko zdobywaj. Postępuj tak a twe marzenia się spełnią"