Dokarmianie siewek drosera nidiformis, a brak kropelek.

Forum poświęcone rosiczkom

Dokarmianie siewek drosera nidiformis, a brak kropelek.

Postprzez natalia.t92 » 23 gru 2011 12:59

Mam zamiar zacząć dokarmiać swoje siewki drosera nidiformis jakąś karmą dla rybek, bo już dawno przestały mi rosnąć (dwie siewki są większe, mają jakieś pół centymetra średnicy, a reszta jest naprawdę mikroskopijnych rozmiarów i od dawna nic się nie zmienia), ale jest jeden problem - maleństwa nie mają kropelek na listkach. Czy na tak małych roślinkach kropelki powinny być widoczne gołym okiem? Czy te kropelki gdzieś są tylko ze względu na rozmiary ich nie widać? Czy w takim przypadku należy poczekać aż kropelki się faktycznie pojawią i wtedy zacząć karmienie? Czy może liczyć na to, że jak roślinki poczują jedzonko to pocieknie im ślinka i próbować coś im tam podrzucać?

I rozumiem, że jeśli karma dla rybek dla rosiczek to jakaś wysokoproteinowa bez nadmiaru witaminowych i wybarwiających dodatków?
natalia.t92
 
Dołączył(a): 15 cze 2011 16:25

Re: Dokarmianie siewek drosera nidiformis, a brak kropelek.

Postprzez VanDreyer » 23 gru 2011 14:54

Teraz jest zima więc jest zimno i mało słońca i część rosiczek nie wytwarza tak dużo rosy, a niektóre nawet nie wytwarzają włosków :D Jeśli chodzi o twoje..... skoro nie mają rosy ( normalnie powinna być widoczna) to nie ma co dokarmiać, bo prędzej zapleśnieje :( Karma może być praktycznie każda, ważne by było dużo białka :D jeśli chcesz by rosice miały rosę to doświetlać trzeba będzie :) Ma nadzieję, że pomogłem.
Pozdrawiam,
Kamil Lis
VanDreyer
 
Dołączył(a): 14 sie 2011 01:24

Re: Dokarmianie siewek drosera nidiformis, a brak kropelek.

Postprzez natalia.t92 » 23 gru 2011 15:07

O doświetlaniu pewnie będzie trzeba pomyśleć i zacząć odkładać drobne na oświetlenie, bo i muchołówkom się przyda na wiosnę, dopóki jeszcze nie pojadą na działkę. Jak na razie muchołówki zimują, a rosiczki postawiłam na najjaśniejszym parapecie w domu i podstawiłam pudełko po butach, żeby łapały światła jak najwięcej się da i jednocześnie były jak najdalej od szczeliny przy oknie, gdzie trochę zbyt zimnego powietrza im wpada. Teraz stoją sobie w temp. ok 19 stopni, w dość jasnym miejscu, mam nadzieję, że wystarczy i że nie padną do wiosny... Aktualnie nie mam możliwości zapewnienia im lepszych warunków :( A z dokarmianiem poczekam aż pojawią się kropelki. Dzisiaj chciałam kupić jakąś karmę, ale stwierdziłam, że skoro i tak nic z tego nie będzie, to nie będę jechać przez całe miasto i się pchać w przedświąteczne tłumy z powodu jednego pudełka żarełka.

O właśnie! Zapomniałabym! WESOŁYCH ŚWIĄT!!! dla wszystkich hodowców i ich potworów! \o/
natalia.t92
 
Dołączył(a): 15 cze 2011 16:25


Powrót do Rosiczka

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

cron