Drosera arcturi

Forum poświęcone rosiczkom

Drosera arcturi

Postprzez BlachaSk8 » 03 maja 2010 19:43

Witam!
Pytanie odnośnie hodowców tej rośliny bądź tych, którzy mieli z nią kontakt. Tak więc zainteresowałem się tą roślinką ale na stronie nie wiele o niej wyczytałem. Tak więc Chciałbym się dowiedzieć:
1. Czy jest trudna w hodowli?
2. Jak długi okres spoczynku i czy można hodować ją cało rocznie na dworze?
3. Czy 23pln to dobra cena za tą roślinkę ( zobaczyłem ja pierwszy raz na stronie Davida)
4. dodatkowe info/ciekawostki o niej :)

Pozdro!
Skateboard & Plants
Avatar użytkownika
BlachaSk8
 
Dołączył(a): 15 lip 2008 11:57

Re: Drosera arcturi

Postprzez szamanka » 03 maja 2010 21:58

1- Jest cholernie trudna
2- Nieee, ona wymaga jak bulwiaste temperatur do wzrostu, tylko dla odmiany zimą mniej.
3- Dobra

-- Pn maja 03, 2010 21:01 --

A, zapomniałam dodać że nie jest odporna na temperatury poniżej 0*C
Proszę nie pisac do mnie na pw i gg pytań czy mam na sprzedaż rośliny, będę miała i będę chciała sprzedać to wystawię na forum.
Avatar użytkownika
szamanka
Administratorka
 
Dołączył(a): 08 sie 2007 18:31

Re: Drosera arcturi

Postprzez Tough » 02 cze 2010 09:47

Odkurzę temat. Dlaczego nie jest odporna na temp. poniżej 0*? Ta rosiczka jest chyba alpejskiego typu więc raczej potrafi znieść mroźne zimy, ponadto w naturze przez kilka miesięcy leży pod śniegiem, a jej przetrwalnik jest płytko zakopany. Może to ktoś wyjaśnić?
Avatar użytkownika
Tough
 
Dołączył(a): 16 kwi 2009 14:52
Lokalizacja: Stryków/Łódź

Re: Drosera arcturi

Postprzez moof » 02 cze 2010 10:24

Temat był na CPUK kiedyś poruszany, podobno bierze się to właśnie stąd że są śniegiem przykryte. Jakiś gościu zauważył że nie rosną tam, gdzie zimą jest śnieg wywiewany i jest go mało.
Avatar użytkownika
moof
Redaktor
 
Dołączył(a): 02 sie 2007 22:18

Re: Drosera arcturi

Postprzez BlachaSk8 » 05 cze 2010 14:56

To w Polsce pod śniegiem by przetrwała? Bo jednak (jak mi się wydaje) pod śniegiem jest chyba poniżej zera tym bardziej w warunkach alpejskich.
Skateboard & Plants
Avatar użytkownika
BlachaSk8
 
Dołączył(a): 15 lip 2008 11:57

Re: Drosera arcturi

Postprzez ObywatelkaKostnicy » 05 cze 2010 15:20

Taaak? to ciekawe czemu gdy ktoś zabłądzi w zime i nie ma gdzie sie schronić zalecają mu zakopać sie pod sniegiem, oraz czemu woda pod warstwą lodu (śneg też składa sie z kryształków lodu z tym, ze jest lepszym izolatorem bo wiedzi pomiedzy nimi powietrze) ma dodatnią temperature? Śnieg zawsze działa osłaniajaco na rosliny dlatego bezśniezne, mroźne dni sa koszmarem wszelakiego rodzaju działkowiczów: marzną korzenie drzew oraz krzewów, cebulki, bo ni ma co osłaniać gruntu.
"Jak długo trwa minuta, zależy od tego, po której stronie drzwi toalety się znajdujesz."
"Człowiek, który uśmiecha się, gdy sprawy idą źle, myśli o człowieku, na którego można zwalić winę"
Avatar użytkownika
ObywatelkaKostnicy
 
Dołączył(a): 01 sie 2009 17:45
Lokalizacja: siemianowice śląskie, Polska

Re: Drosera arcturi

Postprzez BlachaSk8 » 07 cze 2010 10:58

W sumie racja. Mój błąd :P... Sorry ;]. Ale to i tak nie zmienia pytania, czy w takim razie w pod naszym polskim śniegiem dałaby rade ;]?
Skateboard & Plants
Avatar użytkownika
BlachaSk8
 
Dołączył(a): 15 lip 2008 11:57

Re: Drosera arcturi

Postprzez ObywatelkaKostnicy » 07 cze 2010 15:18

Co prawda nie znam sie na tej rosiczce ale powiem tak: czym sie rózni polski śnieg od zagranicznego?
"Jak długo trwa minuta, zależy od tego, po której stronie drzwi toalety się znajdujesz."
"Człowiek, który uśmiecha się, gdy sprawy idą źle, myśli o człowieku, na którego można zwalić winę"
Avatar użytkownika
ObywatelkaKostnicy
 
Dołączył(a): 01 sie 2009 17:45
Lokalizacja: siemianowice śląskie, Polska

Re: Drosera arcturi

Postprzez Tough » 07 cze 2010 17:56

Problem stanowią przymrozki jesienne oraz wiosenne i to, że w naturze ma ona o wiele dłuższy okres spoczynku, w górach zima trwa dłużej, a więc w Polsce jeśli by jej przymrozki nie zabiły to po kilku latach by padła z wycieńczenia.
Avatar użytkownika
Tough
 
Dołączył(a): 16 kwi 2009 14:52
Lokalizacja: Stryków/Łódź

Re: Drosera arcturi

Postprzez ObywatelkaKostnicy » 07 cze 2010 19:34

Troche tu medze bo nigdy nie jej hodowałam i hodować chyba nie będe w najbliższym czasie, ale co za problem wryć ja do lodówki na odpowiedni okres czasu? jako, ze wnaturze potrafi przetrwać po sniegiem to jest odporna na brak światła więc lodówkowe ciemności nie powinny stanowic problemu, ew spryskać ja przed spoczynkiem czymś na pleśń - na rynku jest coraz wiecej niezbyt toksycznych dla zwierząt preparatów tego typu. w zeszłym roku wspominano mi o czymś z pestek grejfruta.
"Jak długo trwa minuta, zależy od tego, po której stronie drzwi toalety się znajdujesz."
"Człowiek, który uśmiecha się, gdy sprawy idą źle, myśli o człowieku, na którego można zwalić winę"
Avatar użytkownika
ObywatelkaKostnicy
 
Dołączył(a): 01 sie 2009 17:45
Lokalizacja: siemianowice śląskie, Polska

Re: Drosera arcturi

Postprzez Tough » 07 cze 2010 20:23

No co do spoczynku to już myślałem nad lodówką i wydaje się ona najlepszym rozwiązaniem, co do spryskiwania to pleśń nie ma szans się pokazać, bo ciągle wietrzona jest. ;]
Avatar użytkownika
Tough
 
Dołączył(a): 16 kwi 2009 14:52
Lokalizacja: Stryków/Łódź


Powrót do Rosiczka

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

cron