Na początku przeglądałem forum aby znaleźć odpowiedź na nurtujące mnie pytanie... niestety nie znalazłem
Mój "capensis" od jakiegoś czasu wypuszcza nowe listki ale niestety końcówki są jakby to ując "poprzypalane", nie ma na nich pułapek, tylko
sama gałązka... troszkę mnie to martwi bo na dzień dzisiejszy jest ich około 10- ciu [takich łodyżek] bardzo niskich i bez pułapek. Wiem że nie jesteście
jasnowidzami i potrzebujecie zdjęcia, postaram się je wstawić w jak najkrótszym czasie, a może teraz ktoś po opisie zorientuje się co jest nie tak
Rosiczka trzymana na południowym oknie, podlewana wodą destylowaną, utrzymywany stały poziom wilgotności tzn. roślinka nie stoi cały czas we wodzie...
Pozdrawiam i czekam na jakieś sugestie
Edit:
Fotki
Na drugim zdjęciu zauważyłem szkodnika?, czy ktoś go może zidentyfikować i podać sposób eliminacji?
http://imageshack.us/f/406/p1040970h.jpg/
http://imageshack.us/photo/my-images/4/szkodnik.jpg/

