Dziwaczny rozwój kapturnic...

Tutaj piszemy o wspaniałych owadożernych kapturnicach

Dziwaczny rozwój kapturnic...

Postprzez cefars » 13 lip 2010 15:23

witam, hoduję kilka kapturnic w tym samym miejscu na dworze... jednak dziwi mnie fakt że mimo identycznych warunków hodowli (dostęp światła, woda itp.), zeszłoroczne okazy (zimowane) nie chcą mi rosnąć, natomiast kupione tego roku ładnie rosną. Co może być przyczyną? A tu kilka fotek:
Avatar użytkownika
cefars
 
Dołączył(a): 05 wrz 2009 20:15
Lokalizacja: Nowy Targ

Re: Dziwaczny rozwój kapturnic...

Postprzez szamanka » 13 lip 2010 15:30

Wszystkie te rośliny wyglądają jakby miały niedobór swiatła, fakt faktem, że zeszłoroczna purpurea wygląda chyba najgorzej.
Proszę nie pisac do mnie na pw i gg pytań czy mam na sprzedaż rośliny, będę miała i będę chciała sprzedać to wystawię na forum.
Avatar użytkownika
szamanka
Administratorka
 
Dołączył(a): 08 sie 2007 15:31

Re: Dziwaczny rozwój kapturnic...

Postprzez cefars » 13 lip 2010 15:46

dlaczego więc flava i psitticina wyglądają na prawidłowo rozwijające się, a te purpurowe jak wynędzniałe (zniekształcone)? mają przecież taką samą ilość światła na dzień...
Avatar użytkownika
cefars
 
Dołączył(a): 05 wrz 2009 20:15
Lokalizacja: Nowy Targ

Re: Dziwaczny rozwój kapturnic...

Postprzez szamanka » 13 lip 2010 15:51

psittacina i flava bynajmniej sie swietnie nie rozrastają, zwłaszcza flava ma bardzo duży ten grzebień na kapturze (mam porównanie z moimi)
Proszę nie pisac do mnie na pw i gg pytań czy mam na sprzedaż rośliny, będę miała i będę chciała sprzedać to wystawię na forum.
Avatar użytkownika
szamanka
Administratorka
 
Dołączył(a): 08 sie 2007 15:31

Re: Dziwaczny rozwój kapturnic...

Postprzez Ursus » 13 lip 2010 16:03

daj po prostu więcej światła to będzie dobrze
... And Justice for all
Avatar użytkownika
Ursus
 
Dołączył(a): 13 wrz 2009 19:03
Lokalizacja: Wodzisław Śląski

Re: Dziwaczny rozwój kapturnic...

Postprzez 1w0na » 13 lip 2010 18:46

O dziwo mój kaptur po zimowaniu też nie chętnie chce wypuszczać swoje kielichy.
Przenosiłam z kąta w kąt za światłem żeby miał go jak najwięcej, aby go pobudzić no i słabe te efekty. Wczoraj przesadzałam ją i wokół korzeni owinęłam żywym, a teraz pozostaje mi czekać na efekty ;P

Ten pomysł upatrzyłam u mojego drugiego niezidentyfikowanego kaptura, który bardzo ładnie rośnie.
Obrazek
Psy do adopcji || Strony Adopcyjne Psów Rasowych || Bazarki
"Czasami trzeba jako dobro oceniać mniejsze zło." - Niccolo Machiavelli


- Moje aukcje na allegro
Avatar użytkownika
1w0na
Opiekunka działu Handel
 
Dołączył(a): 07 maja 2008 08:40
Lokalizacja: m.st. Warszawa

Re: Dziwaczny rozwój kapturnic...

Postprzez cefars » 13 lip 2010 18:53

wokół korzeni owinęłaś żywym? czym żywym?
Avatar użytkownika
cefars
 
Dołączył(a): 05 wrz 2009 20:15
Lokalizacja: Nowy Targ

Re: Dziwaczny rozwój kapturnic...

Postprzez 1w0na » 13 lip 2010 19:01

żywy - Mech torfowiec
Obrazek
Psy do adopcji || Strony Adopcyjne Psów Rasowych || Bazarki
"Czasami trzeba jako dobro oceniać mniejsze zło." - Niccolo Machiavelli


- Moje aukcje na allegro
Avatar użytkownika
1w0na
Opiekunka działu Handel
 
Dołączył(a): 07 maja 2008 08:40
Lokalizacja: m.st. Warszawa

Re: Dziwaczny rozwój kapturnic...

Postprzez cefars » 13 lip 2010 19:24

aha, thx; też tak zrobię i oczywiście skombinuje więcej światła:)
Avatar użytkownika
cefars
 
Dołączył(a): 05 wrz 2009 20:15
Lokalizacja: Nowy Targ


Powrót do Kapturnica

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość