ObywatelkaKostnicy napisał(a):były dwa dość stare filmy (nie pamietam tytułów), gdzie główna role grały gigantyczne gadajace (?!) owadożerki zawleczone jakimś cudem do kwiaciarni. prawdopodobnie ten nakrecony później (gral tam ten sam koleś, który dostał role Barniego w "the flingstones") był remarkem pierwszego. Obie wpierniczały ludzi i dość kiepsko skończyły
![;] ;]](http://www.owadozery.pl/forum/images/smilies/krzywy.gif)

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości