gąsienice na ventracie...

Część poświęcona dekoracyjnym dzbanecznikom

gąsienice na ventracie...

Postprzez sivuha » 11 paź 2011 00:28

mam kolejny problem z moim dzbanecznikiem. w tym roku miał już wełnowce teraz zauważyłam (i zabiłam) na nim 2 gąsienice. Są chude (białe z szarym paskiem wzdłuż ciała, lub szare, chude wielkości ok. 1cm, może ciut dluższe. Przy dotknięciu zwijają się w kłębek, zostawiają za sobą szare odchody i nitki pajęczynki (zdjęcia wstawię dopiero jutro, dlatego staram się póki co je jakoś opisać..) ) wygryzają dziury na brzegach liści... Jak się to cholerstwo nazywa i jak to coś ubić?! Póki co nie przeniosło się na inne rośliny. Latem kupiłam nowy torf, dostałam z ogrodniczego też darmowe kuwety i doniczki (używane, bo normalnych, plastikowych nie mieli... czy możliwe, że te gąsienice "przyszły" właśnie z tym? (btw: w torfie są ziemiórki, bo akurat niestety kupilam z innej firmy niż zwykle, bo innego nie było :/ )


a... wszystko stoi w mini-szklarni foliowej w głębi domu, jakieś 2m od okna, które jest rzadko otwierane, a tydzień temu znalazłam w roślinach wielkiego brązowego konika polnego... ciekawe skąd się tam wziął..hmmmmm.....
sivuha
 
Dołączył(a): 12 kwi 2009 21:08
Lokalizacja: krosno odrz/poznań

Re: gąsienice na ventracie...

Postprzez allgreen » 11 paź 2011 02:30

Hmm no jest to utrapienie, ja też niedawno miałem gąsienice okropności u mnie przywleczone były przez nowe rośliny mi zaatakowały kaptury muchołówkę i rosiczki a te ostatnie najgorzej oberwały. U mnie podziurawiły całą muchołówke a w szczególności zasmakowały we włoskach rosiczek Śmiesznie wygląda capensis bez włoskow z kropelkami ;)
Specem od pestycydów nie jestem ale pewnie są jakieś nie drogie środki na te robale, ale ja wybrałem wszystkie jakie widziałem ręcznie a następnie obserwowałem czy nie ma nowych uszkodzeń na roślinach jak były to szukałem tych szkodników dalej aż co do ostatniej sztuki.

-- 11 paź 2011 00:55 --

http://www.e-ogrody.pl/Ogrody/1,113393,4227263.html ^_^
Avatar użytkownika
allgreen
 
Dołączył(a): 01 sty 2011 17:13

Re: gąsienice na ventracie...

Postprzez sivuha » 11 paź 2011 04:21

no to chyba na pocieszenie mam to, że jedyny dzbanecznik z dzbankami, 2 muchołówki, cefalek, zimująca drosera filiformis i co najważniejsze- siewki rosiczki królewskiej są osobno! (ufff...)


spojrzałam na zdjęcie- te moje gąsienice to nie Krocionogi... te mają odnóża na całej długości swojego ciała a te moje gąsienice nie- mają odnóża tylko przy pysku i przy końcu ciała. jak idą to nie pełzają ale.. robią inny ruch którego nie umiem opisać (nie ruszają odnóżami a całym ciałem)... jutro wstawię zdjęcie, bo udało mi się chyba pstryknąć jedno wyraźne...
sivuha
 
Dołączył(a): 12 kwi 2009 21:08
Lokalizacja: krosno odrz/poznań

Re: gąsienice na ventracie...

Postprzez allgreen » 11 paź 2011 13:06

Siwucha chyba nie obejrzałaś dokładnie strony ;]
mi nie chodzi o krocionogi na tej stronie masz o różnych szkodnikach a niżej o gąsienicach
i odpowiednich preparatach na nie
Avatar użytkownika
allgreen
 
Dołączył(a): 01 sty 2011 17:13

Re: gąsienice na ventracie...

Postprzez sivuha » 11 paź 2011 15:33

fakt, już widzę.. dzięki... dziś z bezsilności wkurzyłam się i popsikalam "Provado Plus AE", wiem, że to nie na gąsieice, ale chemia to chemia, może je przypadkiem ubije, skoro jeszcze nie mam tego odpowiedniejszego środka :/

edytuję, żeby nie zaśmiecać tematu podwójnymi postami. Oto mix zdjęć gąsienicy... może ktoś z was zidentyfikuje drania...

Obrazek
sivuha
 
Dołączył(a): 12 kwi 2009 21:08
Lokalizacja: krosno odrz/poznań

Re: gąsienice na ventracie...

Postprzez allgreen » 12 paź 2011 00:55

Siwuha moja dobra rada gąsienica to stadium przejściowe
jakiegoś motyla lub motyla nocnego - ćmy. Więc W tym momencie nie
są zdolne do reprodukcji, nie składają jajeczek.
Zbierz wszystkie robale, prewencyjnie usuń górna warstwę podłoża. Weź dzbanecznik pod prysznic do łazienki weź gabke z ciepła wodą
i przemyj (tak jak byś roślinę oczyszczala z kurzu) górną a w szczególności
dolną część liści to samo tyczy się łodygi, owady lubią składać jaja w zakamarkach. To tyle z mojej strony oprócz tego i środków chemicznych nie ma innych metod. Powodzenia ;]
Avatar użytkownika
allgreen
 
Dołączył(a): 01 sty 2011 17:13

Re: gąsienice na ventracie...

Postprzez sivuha » 12 paź 2011 13:19

ok, dzięki. Tak zrobię... największym problemem jest to, że w moim mieście jest ciężko z "chemią"... tu można kupić Topsin, Karate i najpopularniejsze silne preparaty do ogródka... tak więc muszę się wybrać 30km dalej do Zielonej Góry i tu nie też nie ma pewności, że coś konkretnego dostanę. Tak więc zrobię dzbanecznikowi kąpiel póki co, tak jak radzisz. Pozdrawiam.
sivuha
 
Dołączył(a): 12 kwi 2009 21:08
Lokalizacja: krosno odrz/poznań

Re: gąsienice na ventracie...

Postprzez szamanka » 12 paź 2011 19:13

To jakiś miernikowiec :)

Moim zdaniem jak wyzbierasz je po prostu to będzie ok, gasienice sa zazwyczaj na tyle łatwe do zauwazenia że nie powinno byc problemu.

Jak chcesz koniecznie chemii to Karate Zeon będzie w sam raz, nie musisz nigdzie ganiać.
Proszę nie pisac do mnie na pw i gg pytań czy mam na sprzedaż rośliny, będę miała i będę chciała sprzedać to wystawię na forum.
Avatar użytkownika
szamanka
Administratorka
 
Dołączył(a): 08 sie 2007 18:31

Re: gąsienice na ventracie...

Postprzez sivuha » 04 lis 2011 15:39

no więc... minęło trochę czasu. Dzbanecznik umyty, wypsikany chemią, podlany topsinem... nie zauważam już gąsienic, ale wydaje mi się, że tego biedka już nie uratuję... na potęgę żółkną i schną lub gniją mu liście... coraz więcej łodyg zamienia się w suche badyle. Wiem, że to wygląda za zbyt mało azotu u rośliny (bo nie jest ani przelana ani przesuszona- pilnuję tego!) Tak więc chyba będę musiała podjąć decyzję- czy roślinę zostawić w stanie takim, jaki jest, czy skoro mam mech sphagnum (i ukorzeniacz też się gdzieś w piwnicy znajdzie, chociaż może być po terminie :/) to czy nie zacząć "ratować" chociaż zdrowych kawałków rośliny... bo górne części rośliny mają zdrowe stożki wzrostu, a liście są wprost piękne i zdrowe:) tyle, że boję się zaczęć rozmnażać, bo coś mi mówi, że mi się to nie uda (mimo, że nigdy nie próbowałam) może powinnam zrobić 1 okład powietrzny i jak się uda to zrobić kolejny???

ok, inne pytanie, nie w temacie, ale nie chcę męczyć hddk na gg, ani powielać tematów. Czy można teraz przesadzać dzbaneczniki? Chodzi mi o dzbanecznik beczułkowaty-harlekin i dzbanecznik białobrzegi. Niestety chłopaki przestali rosnąć. Może powinnam ich posadzić na sphagnum??

edytuję...

po przeczytaniu paru tematów na forum zastanawiam się, czy roślina po prostu nie przechodzi w fazę kłącza... chociaż wydaje mi się, że ona już nim jest...
Natomiast moja mała ventrata,która dzbankuje w 90% jest suchym badylem, z którego wyrosły odrosty... niestety one też zaczynają żółknąć, marnieć, a dzbanki usychać.
(fakt, że dzbanki są małe, ale jakoś udało mi się wcisnąć mu 2 osy (oczywiście do 2 dzbanków)... wydaje mi się, że powstrzymało to póki co żółknięcie nowych liści... pozostał jednak nadal problem z dużą ventratą. Po obiedzie narobię jej zdjęć, wstawię dopiero wieczorem, bo dużo czasu z tym zejdzie- trza najpierw "rozplątać" ten dzbanecznik, żeby go trochę "oporządzić", i poucinać "zepsute" liście.
sivuha
 
Dołączył(a): 12 kwi 2009 21:08
Lokalizacja: krosno odrz/poznań

Re: gąsienice na ventracie...

Postprzez allgreen » 04 lis 2011 19:02

Ventrate bardo łatwo się rozmnaża przez podział łodygi i nie trzeba tu żadnych ukorzeniaczy, choć oczywiście można i pewnie zwiększy oraz przyspieszy to wzrost korzeni ale jak pamiętam mi zawsze pocięte kawałki od niechcenia wsadzone do zwykłego torfu rosły wręcz świetnie. Ale Siwucha ja proponuje kompromis między sadzonkami a ratowaniem starej rośliny. Radzę jeżeli dajmy na to dzban ma 4 łodygi/stożki wzrostu to jedną zostawić w spokoju drugą skrócić do połowy a resztę poświęcić na sadzonki dzięki temu wilk syty i owca cała ;P ponieważ taka mocna redukcja pędów powinna spowodować wzmocnienie 1 głównego pędu dzięki czemu zyska na sile a z reszty wiadomo rezerwowo otrzymasz sadzonki (przynajmniej ja bym tak zrobił) jest jedno ale takie akcje najlepiej robić gdy dni robią się coraz dłuższe czyli wiosną ale w takim wypadku no cóż trzeba próbować.

P.s. co do azotu to wiem że są takie nawozy w spreju (do listne) do podajże storczyków i bromelii
czy coś w tym stylu i słyszałem że są to dobre nawozy do dzbanów może warto spróbować
ale to niech wypowiedzą się specjaliści poza tym nie wiem czy warto tyle zachodu dla ventraty?
Avatar użytkownika
allgreen
 
Dołączył(a): 01 sty 2011 17:13

Re: gąsienice na ventracie...

Postprzez sivuha » 04 lis 2011 19:44

pisałam długi post tutaj lecz komp się wysypał... nie będę się powtarzać, bo to dużo do napisania :P (ale to i tak nic ważnego)

powiem tylko tyle:
jakiś czas temu kupiłam ściereczki nabłyszczające do liści, z woskiem pszczelim. Zawierają one płyn z zawartością: azotu i tlenku potasu. Pomagają ventracie, ale na dość krótko. Dobrze ścierają kurz (jeśli akurat się zbierze) i po przetarciu liści- rośnie ciut szybciej i wypuszcza zdrowsze liście niż zwykle- tzn: rzuca się wtedy w oczy, że te nowe liście są grubsze, takie jakby "bardziej naprężone", a nie takie cienkie jak zazwyczaj. (a...te chusteczki są z firmy Zielony Dom, można je dostać w markecie, dostępne na sztuki.)

Tak na dłuższą metę to te chusteczki chyba nie powinny zaszkodzić??? ostatnio stosowałam je w sierpniu.

a co do gąsienicy, poszperałam w necie i szamanka, masz rację, to musi być miernikowiec.

znów edytuję. Oto co odkryłam na roślinie: to są jaja??? czy coo???? zacznę ponownie myć dzbanecznik:(
Obrazek
Obrazek

cały dzbanecznik wygląda tak:
https://lh6.googleusercontent.com/-VZ6p ... ta%2BD.jpg
help...
sivuha
 
Dołączył(a): 12 kwi 2009 21:08
Lokalizacja: krosno odrz/poznań

Re: gąsienice na ventracie...

Postprzez szamanka » 07 lis 2011 15:35

Moim zdaniem to nie są jaja tylko szkodniki, albo je zetrzeć albo chemią a najlepiej jedno i drugie.

Co do szybkiego żółknięcia dolnych liści dokarmianie powinno pomóc, jeśli duza roslina ma jeszcze jakieś nie do końca zeschłe dzbanki i troche płynu w nich proponuję karme dla rybek, jest drobniejsza niż owady więc powinna łatwiej się rozłozyć pod wpływem enzymów.
Proszę nie pisac do mnie na pw i gg pytań czy mam na sprzedaż rośliny, będę miała i będę chciała sprzedać to wystawię na forum.
Avatar użytkownika
szamanka
Administratorka
 
Dołączył(a): 08 sie 2007 18:31

Re: gąsienice na ventracie...

Postprzez sivuha » 08 lis 2011 12:58

Szamanko, ta roślina nie ma ani jednego dzbanka... gorzej- nie ma nawet ani jednego zalążka powyżej 3mm :/ a te białe podłużne coś się nie rusza.. da się to rozgnieść paznokciem- jest suche... zastanawiam się, czy to nie jaja muchy????? mniejsza z tym- roślinę umyłam, poprzecierałam chusteczkami z azotem... z chemią poczekam, bo jednak roślina w czasie ostatnich 3 tyg. dostała jej sporo i poprawy jako takiej nie ma...

chciałam zapytać jeszcze o inny dzbanecznik, ale założę oddzielny temat.;)
sivuha
 
Dołączył(a): 12 kwi 2009 21:08
Lokalizacja: krosno odrz/poznań

Re: gąsienice na ventracie...

Postprzez szamanka » 09 lis 2011 00:01

Jesli suche to jakies stare skórki albo wylinki
Proszę nie pisac do mnie na pw i gg pytań czy mam na sprzedaż rośliny, będę miała i będę chciała sprzedać to wystawię na forum.
Avatar użytkownika
szamanka
Administratorka
 
Dołączył(a): 08 sie 2007 18:31

Re: gąsienice na ventracie...

Postprzez manys » 11 lis 2011 16:46

Kiedyś coś podobnego na tłustoszach miałem, były to wylinki po mszycach, albo jakiś robaczkach w ziemi. W każdym razie roślinki same zjadły problem ;]
Avatar użytkownika
manys
 
Dołączył(a): 02 paź 2009 09:05
Lokalizacja: Zakole Wiktorowo


Powrót do Dzbanecznik

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości