Powiedzmy, że 1.0 to hodowla roślin na parapecie, 2.0 w terrarium, a 3.0 to prawie automatyczna hodowla roślin większych rozmiarów.
Ze względu na coraz większe okazy roślin nie mieszczące się już w terrariach, musiałem podjąć decyzję - albo kolejne, jeszcze większe terrarium albo szklarnia.
Porzucenie hodowli przez myśl mi nie przeszło.
Ponieważ docelowo w szklarni hodowane będą rośliny owadożerne wysokogórskie i o podobnych wymaganiach (dzbaneczniki wysokogórskie, heliamfory, cefalotusy, darlingtonie, niektóre rosiczki i pływacze), szklarnia postawiona została w piwnicy. Chodzi o utrzymanie w miarę niskiej temperatury latem.
Ale po kolei.
Szklarnia i zabezpieczenia podłogi
Szklarnia ma wymiary 3 m x 2,3 m x 2,05 m wysokości. Konstrukcja opiera się na profilach aluminiowych, ściany są z poliwęglanu. Dzięki temu jest ona bardzo lekka. Były pewne problemy w niskiej piwnicy z włożeniem niektórych płyt poliwęglanowych w profile aluminiowe od góry, ale przy pomocy szeroko rozumianej rodziny - udało się.
Szklarnia stoi na cegłach, aby podnieść jeszcze trochę jej wysokość. Na dnie położona jest folia jak do oczek wodnych. Jeszcze pod nią leży plandeka wodoodporna. Mam nadzieję, że żadna ilość wody tego nie ruszy. Zabezpieczenie podłogi przed wilgocią to jedna z ważniejszych kwestii przy planowaniu takiej konstrukcji.
Zamgławianie
Jednym z koniecznych elementów takiej szklarni jest utrzymanie w miarę stałej wysokiej wilgotności. Oczywiście, że znaczna większość roślin nie potrzebuje stałej wilgotności 80%. Jednak są niektóre wyjątkowe gatunki, dla których taka wilgotność jest wilgotnością minimalną.
Pierwszym elementem jest pompa. Ja posiadam pompę Flora PO 1200. Jest to pompa niegłębinowa (choć w instrukcji napisane jest, że zanurzeniowa). Potrzebowałem dosyć mocnej pompy aby mieć pewność, że woda pod odpowiednim ciśnieniem będzie docierała do zamgławiaczy.
Pompa ciągnie wodę z 200 litrowego zbiornika. Takie zabezpieczenie jakbym kiedyś wyjechał na dłuższy urlop. Z drugiej strony woda pompowana jest do ciągu zamgławiaczy. Zwróćcie uwagę, że wszelkie łączenia - gwinty, są uszczelnione hydrauliczną taśmą teflonową.
Niektóre elementy łatwiej byłoby łączyć na szybko złączki niż na gwinty. Podobnież, przydałby się zawór zamykający. Jednak inne elementy miałem pod ręką, a w razie potrzeby nie jest wielkim problemem pewne elementy wymienić czy dołożyć.
Jesli chodzi o zamgławianie - korzystam z systemu Coolnet firmy Netafim. Kropla jest bardzo drobna, dodatkowo podczas załączania się zamgławiania, załącza się również wentylacja wewnętrzna.
Sterowanie
Zamgławianie jak i wentylacja wewnętrzna sterowane są przez Talento472 Plus. Pozwala on na ustawienie pracy urządzeń w sekundach. Dodatkowo, można podłączyć do niego 2 kanały niezależnie pracujące. Dlatego mogę zdecydować kiedy wentylator wewnętrzny ma się załączać razem z zamgławianiem aby dobrze je rozprowadzić, a kiedy ma się załączyć razem z wentylacją wywiewającą powietrze ze szklarni na zewnątrz. Na razie okablowanie nie jest porządnie ułożone, gdyż wszystko jeszcze jest w stadium "na ukończeniu".
Wentylacja
Składa się z jednego wentylatora mieszającego powietrze wewnątrz (brak zdjęcia) i jednego wentylatora wywiewającego powietrze ze szklarni na zewnątrz budynku.
Jest on podłączony przewodem wentylacyjnym do wentylacji budynkowej. Dobra i szczelna wentylacja powinna uchronić piwnicę przed grzybem i pleśnią.
Utrzymywanie minimalnej wilgotności.
Nie wiem jak długo to urządzenie będzie tam stało, ale na razie na wyposażeniu szklarni jest nawilżacz powietrza - vapolux.
Jego zaletą jest możliwość ustawienia minimalnej wilgotności, którą urządzenie ma utrzymywać. Dzięki niemu, wilgotność w szklarni nie powinna spaść poniżej 75% (bieżące ustawienie).
Oświetlenie
Pewnie zauważyliście dziwną barwę zdjęć. Taka jest jedyna chyba wada używania HPSa.
Docelowo, w szklarni zamocowane będzie oświetlenie 2 x 400W na zasilaczach elektronicznych, obie żarówki w oprawach/odbłyśnikach Maxilight Powerlux. Jedna lampa to HPS (2000k) a druga (w drodze do mnie) to MH (4200k). Obecnie, używam Phillips Sont Agro. W planie mam sprawdzenie HPS Ostram Plantastar oraz MH GiB i MH BLV Growmaster. Ponieważ sam odbłyśnik z żarówką jest lekki, podwieszony jest on na podwójnych sznurkach murarskich bezpośrednio na profilu dachowym szklarni. Jeśli stwierdzę, że ze względu na wilgotność i temperaturę, może nie wytrzymać (choć na razie niczego niepokojącego nie zaobserwowałem), użyję linek stalowych. Mam już nawet takie 3mm (nie było w sklepie elektrycznym jak połączyć cieńszych). Problem w tym, że ranią one profile poliwęglanowe, więc będę musiał je chyba okręcić powertapem albo czymś podobnym. Ale może użycie ich będzie zbędne.
Jak na razie mogę powiedzieć, że rośliny, stojąc na ziemi, około 1,5 - 2 metry do źródła światła (na razie jeden HPS), otrzymują między 3 a 6 tys luksów. Na wysokości 80 cm - 1 metr (taka będzie wysokość stołów szklarniowych w szklarni), ilość luksów wynosi 10-15 tys. Powinno dać to odpowiednie rezultaty. Jedna wada takiej szklarni - jedno oświetlenie 400W nie wystarczy. Tylko środek szklarni byłby wystarczająco oświetlony. Przy 2 x 400W - cóż, nie chcę myśleć o rachunkach.
Ponieważ budowa szklarni połączyła się z koniecznością przesadzania roślin z terrarium a także z remontem zewnętrznej, południowej elewacji budynku (przeniesione przez to na północną część kapturnice i muchołówki są słabo wybarwione), w szklarni obecnie stoją wszystkie moje rośliny poza tłustoszami, największą Darlingtonią i kapturnicami w ogromnych donicach, których nie mam siły sam ruszyć.
Po skończonym remoncie, a także po nadejściu jesieni, znikną ze szklarni rośliny zimujące oraz dzbaneczniki nizinne.
Oto kilka fotek jak wygląda to teraz:
Ogromne podziękowania za pomoc techniczną należą się Majorowi i Bartkowi Treli, a także sativowi za umożliwienie dokonania pomiaru siły oświetlenia.
Mam nadzieję, że powyższe informacje przydadzą się osobom, które same planują zbudowanie czegoś podobnego.
Jeśli czegoś nie opisałem albo opisałem niezbyt zrozumiale, możecie pytać. Nie pytajcie tylko o koszty, bo sam ich nie zliczam, żeby nie osiwieć
fly guy
PS. Przy okazji wyrobiłem sobie już nieco zdanie na temat tzw. growshopów.
A więc tak - ZDECYDOWANIE ODRADZAM zakupy w hydroonline. Niekompetentni, zwodzą co do czasu dostawy, zupełny brak kontaktu.
Chciałem wypróbować system BAL z HPS Osram Plantastar oraz MH BLV Growmaster (tylko oni to oferują), ale ponieważ zabawa w realizację zamówienia trwała ponad miesiąc, odpuściłem sobie. Wam też radzę jeśli chcecie oszczędzić sobie nerwów.
Polecić mogę natomiast sklep DobraUprawa i sklep Hemp.
Jutro postaram się wrzucić fotki z pełnym oświetleniem i wstawionymi stołami zalewowymi.


