Wiosna, no właśnie... a więc czas zacząć przesadzanie

w większe doniczki, nosiłem się z tym zamiarem od pierwszych dni marca, czyli niezbyt długo a ze znalazłem dłuższą chwilę czasu zabrałem się do rzeczy na pierwszy ogień poszła Sarracenia 'Farnhamii', która chyba wybudziła się ze snu bo zaczęła szybko osuszać podłoże, dostała należycie ogromniastą doniczkę która zresztą powinna już dostać rok temu bo dość znacznie poszybowała w górę a i korzenie cała doniczkę oplotły szkoda że fotek nie zrobiłem, zostawiłem na razie ją jeszcze w piwnicy, oczywiście należycie podlałem, następnie Nepenthes x hookeriana, następnie Nepenthes sanguinea red hybride (palemka), tak szybko mi to poszło, że przed przystąpieniem do przesadzania Nepenthes sanguinea ostatniego dzbanecznika na dziś postanowiłem trochę zrobić fotek stąd taka mini mini mini foto relacja z mojego przesadzania a więc do rzeczy:

- Cel namierzony, stoi samotnie w kącie, dwa pierwsze dzbaneczniki przesadzone.

- Mam cie!!!

- Nowa doniczka z podstawkiem. Już w piwnicy.

- Przygotowany świeżutki torf z najnowszej dostawy wczoraj przywiozłem, jeszcze wilgotny, dzięki czemu mieszany z perlitem, perlit się nie pyli i nie dusi, proporcje na oko :P

- Nie chce wylesić z tej swojej ciasnej doniczki, rozlałem płyny z dzbanków, a więc trudno doigrał się, nożem go nożem :)

- No i przy takich argumentach musiał ulec. Teraz zdejmiemy to co zbędne, brzydkie, stare czyli...

- ... wszystko, normalnie zostawiłbym małą kępkę "ziemi" by się lepiej przesadzało ale no cóż ciekawość...

- Posiedzi chwilkę grzecznie w dawnym mieszkanku, a ja zaczynam usypywać podłoże w nowej doniczce.

- Budowa trwa, spód utwardzony teraz buduję na około mur, w środku zostanie dołek by móc tam wsadzić potwora i zasypać go.

- Potwór umieszczony w dołku teraz zacznę burzyć mur i jednocześnie przysypywać korzonki.

- Holera, wszystko nie tak, za słabo ubite i przekrzywił się przy ubijaniu ziemi, dlatego zawsze zostawiam małą kępkę torfu.... A więc od nowa budowa....

- Prosto, bardziej tak niż nie? Ujdzie dobrze ubite, z każdej strony opatrzone, ups ubrudził się...

- Trzech wspaniałych gotowych na kąpiel, przy użyciu spryskiwacza z wodą destylowaną. Stare małe doniczki już umyte zwykłą wodą bez detergentów, przydadzą się już niedługo.

- Pierwszy czyścioszek to Nepenthes x hookeriana

- Drugi czyścioszek to "PALEMKA" red hybride :D

- No i ostatni z Sanguineaninów

- Przymiarka a może by tak wrócić do starej już wyczyszczonej opcji z podstawkiem i keramzytem zalanym wodą... hmm trochę za małe te podstawki pod doniczki, trzeba poszukać szerszych, a więc na razie trójca na parapet solo, dla starych małych 5,5cm doniczek było ok, teraz już jest zbyt niestabilnie.

- Na koniec składniki, podłoża perlit i świeżutki torf.
No i tyle, z mojej minix3 foto relacji przesadzania która postanowiłem zaprezentować jako jedno z ciekawostek.
Sprostowanie: Zostałbym rzucony na pożarcie hordzie muchołówek i rosiczek na jednej z plantacji doświadczonych plantatorów tych roślin jak bym tego nie napisał, a więc to nie jest poradnik jak przesadza się dzbaneczniki ogólnie bo wiele rzeczy zostało pominiętych, a inne zrobione według moich uproszczeń, mojej niewiedzy bądź celowych działań bo tak było łatwiej prościej itp. Do tego przy bardziej wymagających dzbanecznikach stosowane są róże mieszanki podłoży, dlatego moja mieszanka torfu z perlitem może być wręcz nie wskazana innym rodzajom, dlatego przed przystąpieniem do przesadzania, przeczytaj dokładnie opis i warunki hodowli swojej rośliny inaczej możesz doprowadzić ją do śmierci a ja nie biorę za to żadnej odpowiedzialności

Jeszcze słowo na koniec, każdą czynność wykonywałem bardzo delikatnie bo jak dobrze wiemy dzbaneczniki maja bardzo słabo rozbudowany system korzeniowy przy tym bardzo delikatny, więc łatwo urwać i połamać korzonki, nożem po merdałem przy ściankach lekko bo ściskanie doniczki nic nie dawało, poza wylaniem płynów jak za bardzo przechyliłem doniczkę, a ciągnięcie za łodyżkę nie wchodzi w grę.
Cały czas na sprzedaż mam świeży torf od firmy Hollas, bardzo dobrej jakości, najbardziej ceniony ze wszystkich torfów oczywiście jest to torf kwaśny powstały z wysokiego mchu Sphagnum o PH 3,5 bez zanieczyszczeń, dodatków, chemii, nawozów, idealnie nadający się do podłoża pod owadożerne rośliny ceniony na tym jak i innych forach przez większość hodowców roślin, mam dostęp do większych ilości torfu wprost od producenta, pisać na priv, słać maile naprawdę polecam!!!