woody napisał(a):nie znam się tak dobrze na roślinach(dopiero zacząłem) ale te żarówy to są dla gadów raczej rośliną nie jest potrzebne uvb.Jak na mój gust to wystarczy zwykła lustrzanka która kosztuje 2,5
Z punktu widzenia roślin najważniejsza jest to część widma światła słonecznego, która jest absorbowana przez chlorofil (zielony barwnik fotosyntetyczny). Jest to wyłącznie światło niebiesko-fioletowe oraz pomarańczowo-czerwone. Obecność karotenoidów (żółtych i pomarańczowych barwników fotosyntetycznych) w zielonych częściach roślin, umożliwia częściowe wykorzystanie niebiesko-zielonej części widma. Natomiast ze światła zielono-żółtego i żółtego rośliny korzystają w minimalnym stopniu. Jeśli chodzi o niewidzialną część widma słonecznego, promieniowanie ultrafioletowe (UVA i UVB) także odgrywa niezwykle istotną rolę u roślin. Stymuluje ono wytwarzanie większych ilości antocyjanów (barwników występujących w liściach, owocach i kwiatach, o barwie czerwonej w kwaśnym pH lub niebieskiej w zasadowym pH). Dlatego rośliny wystawiane na bezpośrednie światło słoneczne ładniej się wybarwiają, np. muchołówki lub rosiczki.
Jeśli ktoś chciałby nieco poszerzyć swoją wiedzę na temat fotosyntezy i chlorofilu, polecam ten artykuł:
http://strony.aster.pl/faolan/light02.htm