przez BartoszT » 21 wrz 2009 14:51
Na lampy sodowe radziłbym uważać. Bardzo ciężko dobrać takie, żeby parametry podawane przez producentów były rzetelne. Pomimo tego, że były one popularne w doświetlaniu roślin w szklarniach, nie nadają się dla roślin owadożernych. Ich widmo nie jest korzystne do intensyfikacji procesu fotosyntezy.
Eksperymentowano z lampami sodowymi w uprawie roślin kwitnących, wzbudzając „na zawołanie” kwitnienie ale warunki te dużo bardziej odbiegały od warunków, jakie mają rośliny owadożerne w okresie jesienno-zimowym. Ja bym nie eksperymentował.
Producenci podają, że lampy takie mają duży strumień świetlny ale ten parametr akurat dla roślin nie jest ważny. Strumień świetlny to parametr subiektywny, który wyraża, jak oko ludzkie odbiera światło o danym natężeniu. Owszem, może być przydatny przy wyborze oświetlenia dla roślin, ale najważniejsze jest widmo promieniowania emitowanego przez żarnik. Poza tym, światło lamp sodowych jest BARDZO niekorzystne dla wyglądu roślin. Wystarczy spojrzeć na drzewa rosnące wzdłuż ulic i barwę liści w świetle lamp sodowych (ta sama technologia znajduje miejsce w latarniach ulicznych).
Nie sądzę również, żeby taki sam rezultat przyniosło oświetlanie lampą sodową o mocy 70W jak świetlówki o podobnej mocy. Świetlówki można dobierać pod względem parametrów (widmo), a lampy sodowe produkowane są tylko pod względem mocy -wszystko inne jest takie samo.
"Ludzie od wszystkiego są do niczego."