Moja bratowa gdy zobaczyła moje roślinki poprosiła bym i dla niej zamówił jakieś owadożery. Niestety sprzedawca od którego kupowałem swoje roślinki nie miał nic wystawionego więc roślinki zakupiłem od jednego ze specjalistycznych sklepów handlujących owadożernymi. Dziś przybyły 3 małe solidnie zapakowane sadzoneczki rosiczki, muchołówki i dzbanecznika ale moja radość nie trwała długo bo w torfie we wszystkich 3ch przyuważyłem małe beżowo przezroczyste larwy (jajeczka) i cienkiego robaczka. Czy to "niesławne" ziemiórki? Na razie roślinki szybko przeniosłem 2 pokoje obok by ew zaraza nie zaatakowała moich roślinek a bratowej poleciłem dziś je odebrać.
[edit] zrobiłem zdjęcie... niestety nie mogę znaleźć kabla do aparatu więc zrobione marnym aparatem w komórce i raczej gucio widać
musiałbym znaleźć kolejnego i go umyć:D ale nie wydaje mi się, nie widziałem też raczej tej czarnej kreski wzdłuż robaczka
[edit] ok znalazłem kabel do aparatu więc umyłem robaczka i jajko i siekłem porządne zdjęcie, nic czarnego nie widzę, można założyć, że to jakieś niegroźne robaczki? "okazy" to to w prawym dolnym rogu
Przeglądałem zanim założyłem temat. Na poczatku wydawało mi się, że to skoczogonki ale na filmiku są one całe białe, te moje są raczej mleczno-przezroczysto-beżowe
Bardziej niż na kolor zwracałabym uwage na specyficzny sposób poruszania, jesli zdarza im się tak podskakiwac to to one, zeby nie było, moga tez łazić po powierzchni torfu całkiem normalnie.
Proszę nie pisac do mnie na pw i gg pytań czy mam na sprzedaż rośliny, będę miała i będę chciała sprzedać to wystawię na forum.
Cóż... były całkowicie nieruchome, więc sobie nie poobserwowałem. Wygląda na to, że roślinki tak czy siak wrócą do mnie bo bratowa ma problemy z kotem któremu przypodobały się roślinki i zamiast kota postanawia pozbyć się roślinek (tak wiem, szaleństwo ). Więc jeśli zauważę w nich jakieś plugastwo to poobieram je do korzeni i przesadzę w świeży torf.