Ten w 20-litrowych workach z Hollas'a to pewnie STERLUX. Ostatnio kupiłem taki i okazał się strasznie mocno zmielony - nie wiem, czy to wina partii, czy taki po prostu jest.
Zwiąż je razem i usztywnij jakimś patykiem. Jeśli kapturnica jest nowa, to normalne, że liście się "przewracają" (uszkodzenia w trakcie transportu), ale u starszych roślin tak się dzieje.
Ja polecam zastosowanie czarnej folii (np. worek do śmieci) - zwiększa to temperaturę, a tym samym szybkość parowania. Odradzam dosypywania ziemi i trawy do twardej wody, ponieważ miało to tylko pokazać, że woda prawidłowo przedestylowana jest czysta (chodzi o ten film z pierwszego postu).
Rwij spokojnie, Weser to odporna roślina Tylko urywaj liście z dołu. ObywatelkaKostnicy: co do adnotacji nr 3, w moim przypadku z 10 urwanych liści powstało 9 stożków wzrostu, więc nie jest źle .
Te białe, nieruchome "pajączki" to wylinki. U mnie towarzyszyły inwazji mszyc, więc prawdopodobnie należą do tych właśnie owadów. Polecam zastosowanie pestycydu (w przypadku mszyc doskonale sprawdza się "ABC na mszyce AL", chociaż Karate Zeon też daje radę).