Cześć wszystkim.
Tym razem to ja potrzebuje małej rady.
Niedługo dostane rosiczki anglica, rotundifolia i intermedia oraz kaptury - papuzie i purpurea ssp venosa. I pytanie bo torfowisko mam aktualnie przeładowane i nie da się tam nic zrobić.Podobnie kaptury ( te dorosłe co mam to bym nawet na syberię wysłał i myślę że i tam by przetrwały biggrinll.gif Tyleże to wszystko too młode roślinki

To co bedzie lepsze- przetrzymać przez zimę w domu ( temperatura 13-18 przy parapecie południowym ) czy zrobić minimini-pseudo torfowisko tzn.: wytnę dno od wiaderka, naładuje torfu i będzie jakiś zbiorniczek na wodę. Jak byłyby by przymrozki to bym przykrył agrowłókniną.POdobnie kaptury ( te dorosłe co mam to bym nawet na syberię wysłał i myślę że i tam by przetrwały biggrinll.gif) Pytanie może zbędne gdyby nie to że są to jak w temacie młode rosliny i nie wiem jak dokładnie wczesniej były trzymane.
Sorry, że tak chaotycznie pisane ale się spiesze
