Moja historia zaczęła się w zimie mam dwie rosiczki przylądkową white i alicji red . Otórz zima przyszła kaloryfery zaczęły grzać a rosiczki straciły lep . Rosiczce alicji uskły pręciki czerwone i zostały takie małe białe, nadal rosły nowe listki od góry. A rosiczka przylądkowa z ładnej gęstej kupki zamieniła się w 10 łodyg bez liści (bo wszystkie "gałązki" uschły. No a tera przyszła wiosna i rosiczka przylądkowa zaczęła rosnąc w oczach kropelki duże i sadzonki na 5 cm. A biedullka rosiczka alicji nadal wygląda jakby była zielona troche się też zrobiła brązowa ale nie usycha (tylko od dołu stare listki) , tylko nowe małe listki od góry rosną z czerwonymi pręcikami,a stare pręciki są nadal zielone takie pousychane ale kropelek cieczy nie odzyskała ,nawet na nowych listkach. Ludzie co robic siedzi ona na południowym oknie tak samo jak druga rosiczka i muchołówka rosiczka przylądkowa wspaniale rośnie ciecz 24 godziny na dobe a alicji nawet kropelki . Wilgotnośc mają i siedza nad kaloryferem okno wiecze codzienie świeże powietrze .
P.S ja te brązowe plamy podejrzewam za poparzenie ale dodaje linka fotą rosiczki . Proszę co robić by mieć lep pomocy
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/b6c ... 55717.html
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/8d1 ... f7f0b.html
