Muchołówka i koty

Forum o najpopularniejszej roślinie owadożernej

Muchołówka i koty

Postprzez Skuttter » 06 cze 2011 22:54

Witam.

Tydzień temu kupiłem swoją pierwszą muchołówkę. Niestety po przyniesieniu do domu wystarczyła chwila nieuwagi i została ona pożarta "koty pogryzały jej pułapki". Ostały się dwie pułapki z których jedna zmarniała, a druga się nie otwiera i powoli zaczyna żółknąc. Z tego co wyczytałem w internecie i tutaj na forum dowiedziałem się że to nie tragedia więc dałem jej szanse. Wypuściła mi nowy liść, jak na razie ładnie się rozwija tylko w dwóch miejscach jest postrzępiony, na dodatek po wystawieniu na wschodni parapet parę liści dostało czarnych plam (według znalezionych opisów efekt poparzenia słonecznego).

Poniżej daje zdjęcia do oceny i prosiłbym o weryfikacje wyczytanych informacji i ewentualne porady.

Z góry dziękuję.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Avatar użytkownika
Skuttter
 
Dołączył(a): 06 cze 2011 16:06
Lokalizacja: Warszawa

Re: Muchołówka i koty

Postprzez sivuha » 06 cze 2011 23:08

To zdrowa roślina, tyle, że pokiereszowana. Widać, że rosną nowe liście więc nie martwiła bym się... problem w tym jak zabezpieczyć muchołówki przed kotami, żeby takie "wypadki" się nie zdarzały. Uszkodzone liście padną, ale wyrosną nowe:)
sivuha
 
Dołączył(a): 12 kwi 2009 21:08
Lokalizacja: krosno odrz/poznań

Re: Muchołówka i koty

Postprzez Skuttter » 06 cze 2011 23:18

Problem zabezpieczenia rozwiązałem zamykając "ją" za oknem. Jak na razie wystarczy.

Dopiero zaczynam moją przygodę z Ciekawymi roślinkami.

A co z tymi plamkami i nie otwierającą się pułapką? Odcinać czy niech sobie na razie rosną?
Avatar użytkownika
Skuttter
 
Dołączył(a): 06 cze 2011 16:06
Lokalizacja: Warszawa

Re: Muchołówka i koty

Postprzez mati-pl » 06 cze 2011 23:47

niech rosna :)
Never say Never ! :)
mati-pl
Opiekun Konkursów
 
Dołączył(a): 30 lip 2010 09:33
Lokalizacja: Pakość/Anglia

Re: Muchołówka i koty

Postprzez Skuttter » 15 cze 2011 01:36

Nie no, nie wierzę :/ Jak było widać na zdjęciach, po "kastracji" przez koty ostał się jeden młody liść z nierozwiniętą pułapką. Pułapka wczoraj zaczęła się otwierać. Dzisiaj ojciec zostawił uchylona okno po stronie odgrodzonej od roślin. Niestety moja kotka jest pomysłowa :( Kiedy wróciłem z pracy i i obejrzałem roślinki pułapki nie było (a właściwie to była, tylko leżała sobie na parapecie obok doniczki), a jeden z liści kapturnicy był ponadgryzany. Co te koty mają do tych biednych roślin? Zrozumiałbym żeby one je zjadały, wtedy można by to wytłumaczyć brakiem jakichś witamin itp. ale one tylko je odgryzają. Zaczynam się zastanawiać czy ciecz wabiąca owady nie działa jakoś na koty? Ktoś ma jakąś wiedzę na ten temat?
Avatar użytkownika
Skuttter
 
Dołączył(a): 06 cze 2011 16:06
Lokalizacja: Warszawa

Re: Muchołówka i koty

Postprzez szamanka » 15 cze 2011 13:35

Koty zwyczajnie tak mają że gryzą zielone, nie zjadaja być może dlatego że ciecz trawienna lub nektar im nie smakuje.
Proszę nie pisac do mnie na pw i gg pytań czy mam na sprzedaż rośliny, będę miała i będę chciała sprzedać to wystawię na forum.
Avatar użytkownika
szamanka
Administratorka
 
Dołączył(a): 08 sie 2007 18:31

Re: Muchołówka i koty

Postprzez tnt112 » 16 cze 2011 18:05

albo bawi je to jak pułapki się zamykają ;]
Obrazek
Avatar użytkownika
tnt112
 
Dołączył(a): 20 cze 2009 13:22
Lokalizacja: Tymbark

Re: Muchołówka i koty

Postprzez MiłośnikRosiczek » 24 cze 2011 19:00

Miałem podobny problem.Kot lubił się przechadzać po parapecie.Po takim spacerze rośliny były całe ,,owłosione''.Pewnego razu słysze straszne miałknięcie.Kot ucieka z pokoju.Patrze na muchołówkę ,a tam zamknięta pułapka a w niej koci wąs <lol2>
BREAKDANCE
Avatar użytkownika
MiłośnikRosiczek
 
Dołączył(a): 13 sie 2010 13:35

Re: Muchołówka i koty

Postprzez jan » 26 cze 2011 15:26

fakt faktem, koty po prostu gryzą zieleń. jedyne co możesz zrobić to spryskiwać kota wodą ze spryskiwacza jak widzisz że zabiera się za grzebanie (np włoży jedną łape do doniczki albo już zabiera sie za gryzienie) i w końcu zrozumie że twoich doniczek mu tykać nie wolno. Wierz mi, mało który kot lubi wode ze spryskiwacza ;) mój jest już w pełnej gotowości jak tylko widzi że ide ze spryskiwaczem, a jak skieruje na niego spryskiwacz i powiem 'pss pss' to ucieka w długą :D - swoją drogą dobry myk jeśli nie chce ci sie nurkować pod stół/łóżko żeby złapać kota ;)
"Nie proś, tylko zdobywaj. Postępuj tak a twe marzenia się spełnią"
Avatar użytkownika
jan
 
Dołączył(a): 01 sie 2007 19:59
Lokalizacja: Za Tobą

Re: Muchołówka i koty

Postprzez Skuttter » 10 lip 2011 03:30

janmyszkier

Ciekawy pomysł, ale niestety moja kotka jest na tyle sprytna że zawsze udaje jej się dopaść roślinkę jak tego nie widzę. No ale ju tylko do września muszę moje pupilki chronić przed kotami. Potem rodzice się wyprowadzają i zabierają koty ze sobą :)

Co do roślinki to dwutygodniowy pobyt moich "roślinożerów" na działce dał jej czas na regeneracje :) Jutro wrzucę zdjęcia :)

(Edit 10-07-2011)

A oto obiecane zdjęcia mojej muchołówki po rekonwalescencji:
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
Skuttter
 
Dołączył(a): 06 cze 2011 16:06
Lokalizacja: Warszawa

Re: Muchołówka i koty

Postprzez Iskra » 11 lip 2011 00:18

Mogę się mylić ale podłoże wygląda na bardzo mokre w tym świetle :)
Powinno być wilgotne cały czas, przelewanie szkodzi.
Avatar użytkownika
Iskra
 
Dołączył(a): 24 maja 2010 16:50
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: Muchołówka i koty

Postprzez pepton » 12 lip 2011 17:25

czerniejące liście to efekt przelania, a co do kotów to sposób ze spryskiwaczem wydaje się byś najlepszy, ja swojego też tak nauczyłem unikania roślin (dziwię się tylko że mnie nie zaczął unikać ;) )
pepton
 
Dołączył(a): 28 kwi 2009 20:21

Re: Muchołówka i koty

Postprzez Skuttter » 01 sie 2011 23:46

Iskra napisał(a):Mogę się mylić ale podłoże wygląda na bardzo mokre w tym świetle :)
Powinno być wilgotne cały czas, przelewanie szkodzi.


Przelanie nie wchodzi w grę. Po twojej odpowiedzi zmnieszyłem ilość wody w podstawce i częstotliwośc dolewania. Zacząła się marszczyć, i przejawiać inne obiawy niedoboru wody. Wróciłem do poprzedniego podlewania i już jest OK. Myślę że to flesz spowodował taki wygląd torfu.

pepton napisał(a):czerniejące liście to efekt przelania


Te czarniejące to stare które miała jeszcze przy zakupie. Po wystawieniu za okno zaczęły czernieć. Nowe są piękne i nie ma śladów czernienia, więc to chyba jednak poparzenie.
Avatar użytkownika
Skuttter
 
Dołączył(a): 06 cze 2011 16:06
Lokalizacja: Warszawa

Re: Muchołówka i koty

Postprzez Iskra » 05 sie 2011 13:20

Skuttter napisał(a):Przelanie nie wchodzi w grę. Po twojej odpowiedzi zmnieszyłem ilość wody w podstawce i częstotliwośc dolewania. Zacząła się marszczyć, i przejawiać inne obiawy niedoboru wody. Wróciłem do poprzedniego podlewania i już jest OK. Myślę że to flesz spowodował taki wygląd torfu.


Wątpię, że było to spowodowane zbyt małą ilością wody. Muchołówka wbrew pozorom nie potrzebuje jej dużo. Jeżeli podłoże całkowicie nie przeschło to na pewno nie mogła pokazywać skutków niedoboru wody ;)
Avatar użytkownika
Iskra
 
Dołączył(a): 24 maja 2010 16:50
Lokalizacja: Bielsko-Biała


Powrót do Muchołówka

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości