Na początek zdjęcie:
http://i20.photobucket.com/albums/b213/ ... CN0598.jpg
Z tą rośliną przejścia mam od samego poczatku. Kupiłem latem jako sadzonkę - nieco większą, niż jest teraz ;) Rosła słabo, puściła 1-2 liście i zaczęła czernieć. Trzymałem ją oczywiście w takich samych warunkach, jak inne muchołówki, które rosły znakomicie; nie wystawiałem jej na ostre słońce. Zapewnienie dobrych warunków nic nie dało, postanowiłem zatem przesadzić jesienią. Przesadziłem do torfu wymieszanego ze żwirkiem akwariowym w stosunku 2:1. Użyłem żwirku zamiast gruboziarnistego piasku, do którego akurat nie miałem dostępu. Żwirek teoretycznie, wg ulotki, jest chemicznie obojętny. Następnie trzymałem w temperaturze pokojowej, nie zamierzałem zimować, doświetlałem żarówką Exo Terra Sun Glo, razem z dzbanecznikami, które rosną całkiem dobrze. Sadzonka odżyła, wypuściła 4 zdrowe, lśniące liście i kilka tygodni temu zatrzymała się. A teraz wygląda jak wygląda. Czy to możliwe, że roślina, mimo wysokiej temperatury i doświetlania, weszła w stan spoczynku? Czy zwyczajnie umarła? A może zaszkodził jej ten żwirek, może nie jest chemicznie obojętny? Naprawdę, nie mam już pomysłu co zrobić z tą krnąbrną muchołówką...
