U.longeciliata (lokacja)
U.geminiloba
U.praetermissa
Zaś carnipoland U.humboldtii z lokacją + jakieś nieokreślone przez niego startery jako bonus.
Rośliny wysłałem 4 maja, carnipoland potwierdził otrzymanie przesyłki dopiero 15 maja, nie zgłosił żadnych zastrzeżeń oprócz tego, że U.longeciliata został trochę przygnieciony, "ale ruszy". W międzyczasie nie otrzymałem żadnej przesyłki od niego, użytkownik tłumaczył to w następujący sposób:

I tu potwierdzenie otrzymania przez niego roślin:

Posiadam także potwierdzenie nadania do ewentualnego wglądu. Do 20 maja nadal nie otrzymałem żadnej rośliny. 6 czerwca napisałem do carnipolanda kolejną wiadomość, którą również zignorował. Tego samego dnia kontakt z nim mieli inni użytkownicy forum, zaś sam carnipoland napisał do mnie na drugim forum (nie skojarzył najwyraźniej nicków) 30 czerwca wiadomość z prośbą o dopisanie do listy chętnych na wycieczkę do Wenezueli:

Fakt, że kontaktował się z innymi userami w tym czasie oraz to, że napisał mi powyższą PW 30 czerwca, świadczy o tym że totalnie zignorował sprawę. Zaakceptowałem jego wytłumaczenie o pomyłce adresowej (adres podałem prawidłowy), jednak po tym czasie nie otrzymałem żadnej rośliny ani też odpowiedzi na moje wiadomości. Mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że zostałem oszukany. Zrozumiałbym nawet wytłumaczenie, że nie może zrobić drugiej sadzonki bo pierwsza przepadła itp, ale zostałem całkowicie zignorowany. Posiadam zapis wszystkich rozmów na gg oraz potwierdzenie nadania.
Przestrzegam przed interesami z carnipoland. Rynkowa wartość roślin, jakie mu wysłałem to około 100-120z.ł
