Szukałam na forum, ale nie znalazłam analogicznego tematu, jednak jeśli taki jest - przepraszam.
Planuję wiosną (bo to chyba najlepszy na to czas, prawda?) stworzyć jakąś amatorską hodowlę, wręcz hodowielkę

Przyznam, że nie mam żadnego doświadczenia z roślinami owadożernymi, kiedyś pałałam sympatią do kaktusów, ale to przecież nieporównywalnie różne rośliny. Nie chciałabym się od razu zniechęcić do "owadożerów", stąd moje pytanie: jakie rośliny są najłatwiejsze w hodowli, kiedy nie posiada się terrarium? Mieszkam w domu z możliwością wystawienia rośliny do ogrodu, ale to się zmieni, podobnie jak fakt, że moje okno wychodzi na południe.
Początkowo myślałam o muchołówkach (ach, ten wygląd

), ale teraz biorę pod uwagę kapturnice. Czy byłoby to dobrym wyborem? Proszę o rady
