u mnie to samo chociaż nie jestem pewna jaki mam gatunek (jestem początkująca ;-))patrząc po zdjęciu w temacie to chyba N.ventrata. Kupiłam dzbanka w zimie, w Obi (nie śmiać się, to mój pierwszy, bardzo o niego dbam :-) ) najpierw stracił wszystkie dzbanki, na wiosnę się dość poważnie ruszył (po przesadzeniu, ile było stresu z przesadzaniem) i ku mojej uciesze zaczął dzbankować. Ale co do światła - doniczka stoi w akwarium nieco poniżej parapetu (mam taki mebel pod oknem) okna wschodniego i jak postanowiłam ja przenieść na parapet, gdzie ma takie pełne słońce do południa, to bardzo się przestraszyłam bo liście się na mocnym słońcu pofalowały, a najnowsze na górze zrobiły się lekko czerwone i kwiatek troche wolniej rośnie. Pofalowanie znikło po popsikaniu wodą i zniesieniu z takiego słońca. Czy jest możliwe poparzenie dzbanecznika? Teraz staram się go nie trzymać w pełnym słońcu i sobie rośnie (wolniej niż na wiosnę, ale rośnie i ma nowe liście). Czy ten epizod "poparzenia" mógł wpłynąć na to że roślinka troche mniej intensywnie rośnie, czy po prostu teraz "inwestuje" swoją energię w rozwój większych dzbanków kosztem nowych liści?
różnica wielkości dzbanków: pierwsze tej wiosny - ok 1,5cm; a 2 dni temu otworzył się taki 5,5cm
postaram się o jakieś zdjęcia niedługo (jestem nowa na forum)
