Piszę pierwszy raz na forum ponieważ nie mogę sobie dać rady z uprawą moich rosiczek.
Od jakiegoś czasu, dokładnie od zimy wszystkie rosiczki z mojego terrarium zaczęły marnieć i zamierać. Ich liście zaczynają tak jakby gnić ale objawów pleśni nie widać. Próbowałem już stosować ochronę biologiczną stosowaną do podlewania. Powinna je wzmocnić i uodpornić na choroby grzybowe od korzenia. Niestety nic ten mój zabieg nie pomógł. Dodam jeszcze, że rośliny rosną w miejscu widnym i nasłonecznionym, w pochmurne dni i zimą doświetlam je świetlówką. Bez przerwy wiatrak na obudowie tłoczy do wnętrza świeże powietrze. Jeżeli ktoś miałby jakiś pomysł jak zaradzić tej agonii to proszę piszcie.
Pewnie dostanie mi się za tak kiepsko wklejone zdjęcia ale w końcu jestem tu pierwszy raz
Dzięki i pozdrawiam,

