"Przemutowanie w kultywar"

Forum o najpopularniejszej roślinie owadożernej

"Przemutowanie w kultywar"

Postprzez DeZee » 14 maja 2010 01:09

Może wydać wam się to śmieszne, ale czy jest możliwe to co napisałem w temacie ?? Zauważyłem, że w mojej muchołówce większość dojrzałych liści zaczyna brązowieć na brzegach, a nowe, które wypuszcza są mocno bordowe i nie ma nawet troszkę zielonego, czy czerwonego, wyglądają coś jak u 'Akai Ryu', albo 'Red Burgundy'. Do pułapek jeszcze daleko, więc nic na pewno nie wiadomo, ale ogólnie rosną bardzo wolno i dosyć małe (ale to pewnie przez 3 pędy kwiatowe) ;)

Czy jest to możliwe, że zmienia się kultywar w jednym egzemplarzu, czy jest to raczej cecha genetyczna możliwa, dopiero przy kolejnych pokoleniach, a może nie wiem - konkretna utrata sił doprowadziła ją do takiego kolorku ??

Jeśli były by bardzo potrzebne to mogę załączyć zdjęcia ;)
Ostatnio edytowano 14 maja 2010 11:36 przez DeZee, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
DeZee
 
Dołączył(a): 27 wrz 2009 19:56

Re: "Przemutowanie w kultywar"

Postprzez szamanka » 14 maja 2010 09:26

Przede wszystkim kultywary są w miarę stałe, nigdy o czymś takim nie słyszałam by nagle roślina trwale zmutowała jeśli wcześniej rosła ok.

Jeśli to się utrzyma to może, ale bardzo w to wątpię by się utrzymało, raczej efekt warunków.
Proszę nie pisac do mnie na pw i gg pytań czy mam na sprzedaż rośliny, będę miała i będę chciała sprzedać to wystawię na forum.
Avatar użytkownika
szamanka
Administratorka
 
Dołączył(a): 08 sie 2007 18:31

Re: "Przemutowanie w kultywar"

Postprzez Zielony » 14 maja 2010 11:05

Może trzymasz ją zbyt blisko reaktora?
Żyję — nie każdemu się zdarza — a we krwi mam chlorofil.
Avatar użytkownika
Zielony
 
Dołączył(a): 22 lip 2009 19:11
Lokalizacja: Poznań

Re: "Przemutowanie w kultywar"

Postprzez DeZee » 14 maja 2010 11:29

Zielony napisał(a):Może trzymasz ją zbyt blisko reaktora?


Nie, nie. Zasadziłem ją w rudzie uranu, którą znalazłem w ogródku, bo nie miałem torfu, czy to źle ?? :D

Oto foto:
Obrazek

Obrazek

Przepraszam za jakość - robione kalkulatorem ;)
Avatar użytkownika
DeZee
 
Dołączył(a): 27 wrz 2009 19:56

Re: "Przemutowanie w kultywar"

Postprzez Tough » 14 maja 2010 16:26

Ten sam kształt pułapek miałem w tamtym roku i mam teraz. Wcześniej o przesadzaniu było ok, ale teraz tego nie mogę zrobić bo nasionka dojrzewają.
Avatar użytkownika
Tough
 
Dołączył(a): 16 kwi 2009 14:52
Lokalizacja: Stryków/Łódź

Re: "Przemutowanie w kultywar"

Postprzez DeZee » 14 maja 2010 17:35

No u mnie też dojrzewają więc czekam ;) (lekki offtop, ale dotyczy utraty sił, czyli tematu) Czy to prawda, że jak zostawię pęd kwiatowy żeby uschnął, to roślina lepiej się pozbiera, czy mogę ściąć na sadzonki ??
Avatar użytkownika
DeZee
 
Dołączył(a): 27 wrz 2009 19:56

Re: "Przemutowanie w kultywar"

Postprzez tnt112 » 14 maja 2010 18:00

roślinka wyssa z niego wszystko co się jej przyda... to tak jak z starymi liśćmi
Obrazek
Avatar użytkownika
tnt112
 
Dołączył(a): 20 cze 2009 13:22
Lokalizacja: Tymbark

Re: "Przemutowanie w kultywar"

Postprzez ObywatelkaKostnicy » 14 maja 2010 19:45

i tak musisz go przyciać, zeby nie doszło do kwitnienia - osłabia ono rośline. ale jezeli zakwitła to lepiej juz go zostawic do uschnięcia (i tak rozmnożenie z pedu rzadko sie udaje). Ew możesz ściać go z samej góry, jak nie chcesz kwitnienia, i poczekać az reszta uschnie (ale w tedy tak czy siak musisz go juz ściać jak bedzie miał ok 5 m. im wyższy ped urosnie tym roślina bardziej osłabiona)
"Jak długo trwa minuta, zależy od tego, po której stronie drzwi toalety się znajdujesz."
"Człowiek, który uśmiecha się, gdy sprawy idą źle, myśli o człowieku, na którego można zwalić winę"
Avatar użytkownika
ObywatelkaKostnicy
 
Dołączył(a): 01 sie 2009 17:45
Lokalizacja: siemianowice śląskie, Polska

Re: "Przemutowanie w kultywar"

Postprzez szamanka » 14 maja 2010 21:05

Nie nie Asiu, scinanie pędu ma sens tylko wtedy gdy roślina dopiero zaczyna go wytwarzać. Samo kwitnienie to nic, liczy się wydatek energetyczny na wytworzenie pędu.
Proszę nie pisac do mnie na pw i gg pytań czy mam na sprzedaż rośliny, będę miała i będę chciała sprzedać to wystawię na forum.
Avatar użytkownika
szamanka
Administratorka
 
Dołączył(a): 08 sie 2007 18:31

Re: "Przemutowanie w kultywar"

Postprzez ObywatelkaKostnicy » 14 maja 2010 21:18

sorka, powyżej miało byc 5 cm.

Ale czytałam, ze czasem sie zdaża, ze jak tuż po wyrośnięciu pędu sie go zetnie, to po jakimś czasie roslina moze chamsko wytworzyc drugi, więc lepiej sie wstrzymać do czasu gdy osiągnie 3,5-5 cm. Prawda toto czy nie? Tak dla mnie i dla innych na przyszłość.
"Jak długo trwa minuta, zależy od tego, po której stronie drzwi toalety się znajdujesz."
"Człowiek, który uśmiecha się, gdy sprawy idą źle, myśli o człowieku, na którego można zwalić winę"
Avatar użytkownika
ObywatelkaKostnicy
 
Dołączył(a): 01 sie 2009 17:45
Lokalizacja: siemianowice śląskie, Polska

Re: "Przemutowanie w kultywar"

Postprzez szamanka » 14 maja 2010 21:21

Wysokość pędu przy scięciu do chęci wytworzenia drugiego nie ma chyba nic do rzeczy, ale ma to zastosowanie praktyczne - z takiego 3-5cm pędu można już zrobić sadzonkę.
Proszę nie pisac do mnie na pw i gg pytań czy mam na sprzedaż rośliny, będę miała i będę chciała sprzedać to wystawię na forum.
Avatar użytkownika
szamanka
Administratorka
 
Dołączył(a): 08 sie 2007 18:31

Re: "Przemutowanie w kultywar"

Postprzez ObywatelkaKostnicy » 14 maja 2010 21:25

Aha, to dzieki. na następny raz zakatrupie peda od razu ;)
"Jak długo trwa minuta, zależy od tego, po której stronie drzwi toalety się znajdujesz."
"Człowiek, który uśmiecha się, gdy sprawy idą źle, myśli o człowieku, na którego można zwalić winę"
Avatar użytkownika
ObywatelkaKostnicy
 
Dołączył(a): 01 sie 2009 17:45
Lokalizacja: siemianowice śląskie, Polska

Re: "Przemutowanie w kultywar"

Postprzez DeZee » 15 maja 2010 02:15

ObywatelkaKostnicy napisał(a):i tak musisz go przyciać, zeby nie doszło do kwitnienia - osłabia ono rośline.

Co do kwitnienia i decyzji o tym czy ciąć pęd - to zasadziłem właśnie część nasionek, 5 dni temu z pierwszego pędu, kolejną turę dzisiaj ;) Na drugim już są czarne, a na trzecim właśnie przekwita ostatni kwiatek (nie ucinałem pędów bo dobrze się trzymała i mam nadzieje, że utrzyma) ;P W innym temacie pytałem o zbieranie nasionek i miałem lekko pocierać palcem, ale nie wychodziły, więc lekko musiałem się posiłować tym palcem z nasionkami żeby wyszły, ale jeśli brązowieje już "rozgałęziony pędzik", na którym jest kwiatostan (nie wiem jak to się poprawnie nazywa), to nasionka na tym kwiatostanie chyba są już dojrzałe i mogę spokojnie je "wykruszyć", tak ??

tnt112 napisał(a):roślinka wyssa z niego wszystko co się jej przyda... to tak jak z starymi liśćmi

Dzięki ;) Na pewno dwa zostawię, żeby się wzmocniła, a ostatni może utnę na sadzonkę, jak już uzyskam nasionka... ;)
Avatar użytkownika
DeZee
 
Dołączył(a): 27 wrz 2009 19:56

Re: "Przemutowanie w kultywar"

Postprzez Redalbino » 15 maja 2010 13:20

A ta czerwona to czasem nie jest osobna muchołówka?? Ja raz kupiłem capensis i zaczeła mutować....Żadna mutacja to była aliciae w moim przypadku znalazła się tam przypadkiem bo pan sprzedawał capensis,muchołówki i aliciae (w jednej doniczce) ]:->
Reszte można sobie dośpiewac....
Redalbino
 
Dołączył(a): 30 kwi 2009 22:21

Re: "Przemutowanie w kultywar"

Postprzez neo_s » 15 maja 2010 14:01

Mi też to wygląda na dwie muchołówki obok siebie. Żeby to sprawdzić trzeba ja/je wykopać :)
Avatar użytkownika
neo_s
 
Dołączył(a): 04 lip 2008 01:07

Następna strona

Powrót do Muchołówka

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość