ObywatelkaKostnicy napisał(a):i tak musisz go przyciać, zeby nie doszło do kwitnienia - osłabia ono rośline.
Co do kwitnienia i decyzji o tym czy ciąć pęd - to zasadziłem właśnie część nasionek, 5 dni temu z pierwszego pędu, kolejną turę dzisiaj

Na drugim już są czarne, a na trzecim właśnie przekwita ostatni kwiatek (nie ucinałem pędów bo dobrze się trzymała i mam nadzieje, że utrzyma)

W innym temacie pytałem o zbieranie nasionek i miałem lekko pocierać palcem, ale nie wychodziły, więc lekko musiałem się posiłować tym palcem z nasionkami żeby wyszły, ale jeśli brązowieje już "rozgałęziony pędzik", na którym jest kwiatostan (nie wiem jak to się poprawnie nazywa), to nasionka na tym kwiatostanie chyba są już dojrzałe i mogę spokojnie je "wykruszyć", tak

tnt112 napisał(a):roślinka wyssa z niego wszystko co się jej przyda... to tak jak z starymi liśćmi
Dzięki

Na pewno dwa zostawię, żeby się wzmocniła, a ostatni może utnę na sadzonkę, jak już uzyskam nasionka...
