Na wstępie witam wszystkich forumowiczy.
Zakupiłem na allegro rosiczkę i muchołówkę i czekam, aż do mnie dotrze.
Rosiczka to drosera capensis i sprzedający poradził ją przesadzić po otrzymaniu paczki gdyż roślinka jest już duża.
O ile znalazłem info w jakich warunkach ją przesadzić i podstawy hodowania (nie za niska doniczka, torf kwaśny 3,5 ph, otwory na dnie doniczki, woda destylowana lub deszczówka itp.) to nie znalazłem info o rzeczy która najbardziej mnie w tej chwili nurtuje.
W kilku poradnikach nt. roślin owadożernych widziałem na zdjęciach jak przy przesadzaniu rośliny były obierane z torfu do gołego korzenia. Tu pojawia się mój problem: w moim domu zazwyczaj rośliny wszelakie przesadzało się wyjmując roślinkę z doniczki odrobinę otrzepując stare podłoże spod korzenia (odrobinę) i wsadzając do nowej doniczki która ma już na dole świeże podłoże po czym po bokach obsypywało się ją do "pełna" świeżym podłożem. Czy mogę w ten sposób również przesadzić rosiczkę (i muchołówkę) czy "obranie" do korzenia jest absolutnie obowiązkowe... bo szczerze mówiąc bałbym się trochę o dobro roślinki jeśli miałbym obrać ja do gołych korzeni
Ostatecznie w przyrodzie roślina nie wymienia sobie w sposób magiczny torfu wokół siebie więc na zdrowy chłopski rozum wydaje mi się, że moja domowa metoda powinna być dobra... ale mimo wszystko chciałbym dostać potwierdzenie od doświadczonych hodowców.

