Pytania początkującej

Forum dotyczące wszystkich roślin owadożernych. Jeśli twój temat dotyczy większej ilości grup roślin niż jedna, to tu jest na niego miejsce!

Pytania początkującej

Postprzez Nariel » 04 wrz 2007 21:42

Witam wszystkich :)

Od dawien dawna jestem miłośniczką roslin mięsożernych. Ograniczało to się tylko do podziwiania ich wyglądu. Postanowiłam wreszcie kupić sobie kilka roślinek na początek dzbanecznika bo widziałam ładne okazy w kwiaciarni. Ponieważ nie znam się prawie wcale na aspektach hodowli tych roślin prosiła bym o kilka odpowiedzi dobrych na początek i związanych z pora roku jak przed nami.

1. Gdzieś na forum wyczytałam że trzeba podlewać te rośliny specjalna wodą. Czyli jaką?

2. Podobno niektóre z gatunków zimują. Jakie to sa gatunki, jak się je przygotowuje do zimowania? A co z tymi, które nie zimują jak dostarczać im jesienią i zimą substancje, które wiosna i latem pozyskuja od owadów?

3. Czy można trzymać kilka różnych gatunków w jednej dużej donicy po dobraniu ich pod względem podobnych wymagań oraz tego czy zimują czy tez nie.

To by było na tyle narazie. Mam jeszcze jedno pytanko czy jest tu może jakaś osoba z Trójmiasta? Jeśli tak to czy zna i podzieliła by sie ze mną wiedza gdzie można kupić u nas ładne miesożerne roślinki?

Dziękuję za uwage i odpowiedzi, pozdrawiam.
Nariel
 
Dołączył(a): 04 wrz 2007 21:06

Postprzez ozii » 04 wrz 2007 21:59

Co do trzech pierwszych pytan: nie chce mi sie na nie odpowiadac bo to juz jest nudne. Natomiast jesli chcesz dzbanecznika to zobacz w OBI moze jakiegos znajdziesz, co prawda nie jestem z 3city ale nie znam tam zadnego sklepu z owadozerami.
Lamborghini roxxx
Avatar użytkownika
ozii
 
Dołączył(a): 03 wrz 2007 00:34
Lokalizacja: Sztum

Postprzez hubi » 04 wrz 2007 22:00

Czesc! Ja na twoim miejscu nie zaczynal bym od dzbaecznika. W sam raz dla poczatkujacego jest rosiczka przyladkowa. Ale rzycze powodzenia w hodowli ;-)
1. Destylowana najlepsza
2. Wszystkie muchołówki zimują, dzbaeczniki nie, z rosiczkami to różnie bywa, itd...
3. Tak, ale niektorych nie można łączyć.
Avatar użytkownika
hubi
 
Dołączył(a): 02 sie 2007 23:44
Lokalizacja: Płock

Postprzez Nariel » 04 wrz 2007 22:57

Dzięki hubi za odpowiedz :) Ja tez wolała bym nie zaczynaćod dzbanecznika ale obecnie tylko to wypatrzyłam w sklepach. Jutro mam kilka spraw do załatwienia na mieście to będe zaglądac do każdej kwiaciarni może uda mi sie upolowac jakąś rosiczkę. Inna sprawa z tym że czasami te sadzonki są tak marne, że mam wrażenie iż po kilku dniach mi to padnie. Wyczytałam jednak, ze ktoś kupił nie za dobrze wyglądające coś z OBI i nawet ładnie sie rozrosło. To napełnia mnie nadzieją. Pozostaje tylko jeszcze kwestia, że tamta osoba pewnie wiedziała co i jak robić a ja nie :(

Mam jednak prośbę czy mógł byś rozwinąc swoje odpowiedzi czyli

1. Skąd zdobyc wode destylkowaną? Jakoś zrobić można albo kupić w sklepie?

2. Jak przygotować, postępować z roślinami zimiującymi i nie.

3. Jakie są te inne wyznaczniki nie łączenia roślin?


Ps. ozii jak nie masz zamiaru odpowiedzieć na pytania to po co piszerz? Czytaj ze zrozumieniem. Nie pytałam gdzie kupić dzbanecznik tylko, że mam już upatrzone miejsce gdzie to zrobić.
Nariel
 
Dołączył(a): 04 wrz 2007 21:06

Postprzez szamanka » 04 wrz 2007 23:15

1- Wode destylowaną dostaniesz w supermarkecie lub na stacji benzynowej, dobra jest też woda z filtra RO jakbys miała takowy.

2- Te rośliny nie są uzależnione od owadów, spokojnie przetrzymają całą zimę bez jedzenia. Zimujacym stopniowo skracamy dzień (na parapecie sam się skraca :D) i obniżamy temperaturę, najlepiej 10-1*C

3- Na przykład podlewanie, wymagana wilgotność powietrza.
Avatar użytkownika
szamanka
Administratorka
 
Dołączył(a): 08 sie 2007 18:31

Postprzez hubi » 05 wrz 2007 00:51

Dokładnie to co powiedziała Shetanii, tylko ja polecam wode destylowaną z supermarketów bo na stacji benzynowej jest drozsza (w Kauflandzie kupuję 5l za 2,60zl, a na stacji raz kupiłem 1l za 5-7zł) Moze nie wiele ale przy dluzszym kupowaniu wody bedzie roznica. Oprocz owadow korzystaja one z procesu fotosyntezy. Co do punktu trzeciego wszystko co powiedziala Shetanii, bo np. jakbys twoj dzbanecznik trzymala z muchołówkami czy rosiczkami to by mu zgnily korzenie od nadmiernej wilgoci. Powinien on rowniez wisiec. Dodatkowo rosiczce bys rozpuscila ciecz trawienna z lisci bo dzbanecznik trzeba opryskiwac woda.
Avatar użytkownika
hubi
 
Dołączył(a): 02 sie 2007 23:44
Lokalizacja: Płock

Postprzez ozii » 05 wrz 2007 17:02

No sory ale ja tam widze pytanie
Jeśli tak to czy zna i podzieliła by sie ze mną wiedza gdzie można kupić u nas ładne miesożerne roślinki?

Jak dla mnie to jest to pytanie o miejsce, i po to pisze zeby Ci odpowiedziec. Na dodatek moge smialo napisac, ze w ogole nie szukalas informacji na temat tych roslin, i Ty smiesz pisac:
Od dawien dawna jestem miłośniczką roslin mięsożernych

a po chwili zadajesz pytania jaka woda je sie podlewa i czy trzeba te rosliny zimować? No sory ale jak dla mnie to cos tu jest zdecydowanie nie tak.

PS. Pisze sie "piszesz" a nie "piszerz" ale na to nawet nie patrze bo sam tez czesto robie bledy :)
Lamborghini roxxx
Avatar użytkownika
ozii
 
Dołączył(a): 03 wrz 2007 00:34
Lokalizacja: Sztum

Postprzez szamanka » 05 wrz 2007 17:32

hubi napisał(a):Oprocz owadow korzystaja one z procesu fotosyntezy.

Hmmm... Owady są źródłemu minerałów, a fotosynteza energii[/i]
Avatar użytkownika
szamanka
Administratorka
 
Dołączył(a): 08 sie 2007 18:31

Postprzez jan » 05 wrz 2007 18:33

ozii.... być miłośnikiem a hodowcą to nie to samo, można kochać lwy ale przecież nie będziesz takowego trzymał w domu ;]

troche wyrozumiałości.

w razie jakichś pytań prosze pisać :) co do różnic w roślinach liczy sie też podłoże, nie wszystkie dobrze rosną w tym samym.
"Nie proś, tylko zdobywaj. Postępuj tak a twe marzenia się spełnią"
Avatar użytkownika
jan
 
Dołączył(a): 01 sie 2007 19:59
Lokalizacja: Za Tobą

Postprzez Nariel » 05 wrz 2007 19:08

Po pierwsze serdeczne dziękuję shetanii i hubi za pomoc, której mam nadzieje będę potrzebowała jak najmniej :)

ozii napisał(a):No sory ale ja tam widze pytanie
Jeśli tak to czy zna i podzieliła by sie ze mną wiedza gdzie można kupić u nas ładne miesożerne roślinki?

Jak dla mnie to jest to pytanie o miejsce, i po to pisze zeby Ci odpowiedziec. Na dodatek moge smialo napisac, ze w ogole nie szukalas informacji na temat tych roslin, i Ty smiesz pisac:
Od dawien dawna jestem miłośniczką roslin mięsożernych

a po chwili zadajesz pytania jaka woda je sie podlewa i czy trzeba te rosliny zimować? No sory ale jak dla mnie to cos tu jest zdecydowanie nie tak.

PS. Pisze sie "piszesz" a nie "piszerz" ale na to nawet nie patrze bo sam tez czesto robie bledy :)


Po drugie moje pytanie o sklepy w Trójmieście był do osób z Trójmiasta, które mogły by mi polecić jakieś niewielkie, mało znane kwiaciarnie. Porady typu 'zobacz w OBI albo M3' nie poszerzają mojej wiedzy o miejsca zakupu tych roślin.

Po trzecie nie dotyczyło tylko dzbaneczników, było zadane ogólnie. Jaki jest sens napisanie komuś że się nie wie o co tamta osoba pyta. Aby licznik z komentarzami podbić?

Po czwarte przeczytaj zdanie zaraz za słowami
Od dawien dawna jestem miłośniczką roslin mięsożernych

a przeczytasz
Nariel napisał(a):Ograniczało to się tylko do podziwiania ich wyglądu.


Przykro mi, że od początku jestem uczestniczką tej niezbyt miłej wymiany zdań ale nie lubię czegoś takiego i tyle z mojej strony.
Nariel
 
Dołączył(a): 04 wrz 2007 21:06

Postprzez Kapuch » 05 wrz 2007 20:33

Ja tez wolała bym nie zaczynaćod dzbanecznika



Jeżeli kupiłaś go w kwiaciarni to na 99% jest to X Ventrata, a wierz mi, ta roślina jest nie do zdarcia:P. Kupiłaś go jednak w najmniej odpowiednim momencie, bo lato już sie kończy, dzień coraz krótszy, więc bez doświetlania prawdopodobnie dopiero na wiosne zacznie produkować dzbanki. Do tej grupy roslin trzeba momentami wręcz niebiańskiej cierpliwości, ale odwdzięczają sie pięknymi pułapkami:) Ale nie trzeba go zimować, co jest kłopotliwe, jak sie mieszka w blokach, bez doświetlania bez problemu przetrwa zimę, w przeciwieństwie do wiekszości rosiczek, no i po kilku latach mozna sie dochowac drzewa obwieszonego megadzbankami:P. Jest kilkanaście gatunków i hybryd dzbaneczników, które oprócz wody destylowanej, można hodować jak każda inna roślinę doniczkową w domu. Więc nie uważam , abys rzuciła się z motyką na słońce, i życzę Ci powodzenia w nowo powstałej hodowli :D
Ostatnio edytowano 05 wrz 2007 22:36 przez Kapuch, łącznie edytowano 1 raz
Kapuch
 
Dołączył(a): 31 sie 2007 18:16
Lokalizacja: Łódź

Postprzez jan » 05 wrz 2007 22:25

Nariel jeśli możesz umieścić gdzieś fotkę to daj znać postaramy sie zidentyfikować twojego dzbanecznika :)
"Nie proś, tylko zdobywaj. Postępuj tak a twe marzenia się spełnią"
Avatar użytkownika
jan
 
Dołączył(a): 01 sie 2007 19:59
Lokalizacja: Za Tobą


Powrót do Ogólnie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości