Niedawno skończyłem czytać niezwykle interesującą książkę Wojciecha Cejrowskiego pt. Rio Anaconda. Na stronach 315 i 316 natknąłem się na opis "roślin atakujących ludzi", który mnie bardzo zaintrygował. Pozwolę sobie zacytować interesujący fragment:
"Przeżyłem to w drodze na Dzikie Ziemie.
(...)
Nie uszliśmy daleko - jeszcze tego samego dnia zaczęliśmy się błąkać. Najlepsi przewodnicy Carapana zgubili drogę??? Eee, niemożliwe. Czemu więc kluczyliśmy zamiast maszerować jak należy? I czemu Indianie zaczęli się bać?
Pytam, o co chodzi, a oni tylko kręcą głowami i mówią, że to Zły Las.
(...)
Skąd ten strach? I co oznacza Zły Las???
W końcu udaje mi się od nich wyciągnąć wyjaśnienie wypowiedziane najcichszym szeptem, na ucho, prawie niesłyszalne:
- Drapieżne Rośliny.
Bzdura jakaś i przesąd!
Ale Indianie wcale nie są przesądni (...). Owszem, wierzą w różne dziwne rzeczy, ale są przy tym po swojemu racjonalni - wierzą tylko w to, co im się zdarza naprawdę. W to, co istnieje. Dotykalne.Nigdy w wyssane z palca bujdy. Indianie to ludzie konkretni. Materialiści.
(...)
Skąd więc nagle hasło: Drapieżne Rośliny?
Ono musi coś oznaczać. Coś konkretnego, dotykalnego. I w dodatku coś bardzo groźnego dla ludzi. Na pewno nie chodzi o te małe lepkie kwiatuszki, które wabią słodyczą, potem zamykają się gwałtownie. Największe z nich potrafią strawić żabę, kolibra, ale przecież nie zagrożą nam... Więc co to mogło być?! Czegóż to Indianie bali się tak panicznie?
Rośliny atakujące ludzi? Niedorzeczność!
A jednak - w kilku książkach XVIII i XIX-wiecznych badaczy amazońskiej przyrody można znaleźć wzmianki o "chłoszczących lianach" oraz o roślinach, które "rzygają jadem", a potem okręcają się ciasno wokół ofiary i ją duszą. To podobno tylko legendy. Bujdy. Nikt tych rośli nie widział, nikt ich nie badał. Ale może dlatego, że żaden z badaczy nie przeżył kontaktu...?
Czy to możliwe, by jeszcze dzisiaj w dżungli kryły się jakieś nieodkryte tajemnice? Możliwe! Co roku odkrywamy wiele nowych roślin i setki nowych gatunków motyli. Raz na 10 lat ktoś natyka się na kolejne nieznane plemię i za każdym razem myślimy, że to już ostatnie. Może więc indiańskie Opowieści o drapieżnych roślinach na są wyssane z palca?"
Prawda, że interesujące...
