Potrzebne jest jakieś pudełko po sałatce z wieczkiem, wata, nożyk, woda destylowana i oczywiście pęd kwiatowy
Zdjęcie poniżej przedstawia jakie pudełko ja zastosowałem
Pęd kwiatowy tniemy na 1-2cm kawałki (nie koniecznie z linijką trzeba to robić ;p )
Tak pocięty pęd wkładamy to pudełka w którym jest już wata zalana wodą. Kawałki pędu nie mają tam pływać tylko ma być na tyle wody żeby pędy leżały na wacie.
Pudełko zamykamy wieczkiem w którym robimy dziurki duuużo dziurek żeby się nam pęd nie ugotował jak będzie na parapecie.Ja robię dziurki szpilką.
Następnie kładziemy pudełko na parapet (ja kładę na wschodni) i czekamy tydzień.Po tygodniu patrzymy czy coś nie dzieje tzn czy nie zarasta wata glonami jeżeli tak to trzeba kawałki pędu przełożyć na nową watę. Jeżeli nie to zostawiamy pęd dalej na tej samej wacie.
A oto co się dzieje po 2 tyg
A to po miesiącu mniej więcej.
Rosiczki wkładamy dopiero do torfu jak będą większe i doniczkę czymś przykrywamy przezroczystym żeby była podwyższona wilgotność aż się roślinki dobrze nie ukorzenią.
I gotowe. Życzę powodzenia w rozmnażaniu!!!


) i albę.



