postanowiłam rozsadzić muchołówkę, ponieważ jakiś czas temu się podzieliła (bulwy nie były złączone) i nowe "maluchy" zaczęły marnieć. Tak więc mam 3 nowe roślinki. Zostały mi jeszcze części roślin: mały, zdrowy liść z jednym korzonkiem, który odpadł od jednej z młodych roślin przy okazji wyjmowania ich z doniczki oraz 1,5cm biały kawałek, który był częścią liścia, który zgnił i został odcięty. Był to stary liść, rósł z zewnętrznej strony rośliny, a ten biały kawałek bardzo łatwo sam oddzielił się od bulwy. Mam jeszcze pęd kwiatowy. Z pędu wiem co zrobić, ale co z resztą: liść z korzonkiem posadzić normalnie?? no i czy z tego białego kawałka jest (teoretycznie) szansa, że coś wyrośnie?? naciąć go troszkę czymś ostrym i położyć na mokrym torfie?? nigdy nie kombinowałam z muchołówką w ten sposób- stąd pytania.
