Postanowiłem spróbować rozmnożyć moją rosiczkę poprzez sadzonki liściowe, oto efekt:

te zdechlaki na prawo to sadzonki które kaput, ten zielony listek który usycha też sadzonka, te zielone dziadostwo z dwoma listkami to jakieś pasażery na gapę, można je wyrwać? No a ten zielony podłużny listek to moja nadzieja i teraz pytanie, czy to to? To na co czekam? Czyli rosiczka? W doniczce obok tego usychającego listka jest jeszcze jeden mały podłużny listek tyle ze dużo mniejszy, staram się podlewać tak by cały czas była woda? Ile trzeba czekać na efekty takiego sadzenia? Bo trwa to około tygodnia i nie wiem czy tak szybko byłby efekt czy nie, liczę na jakieś wskazówki od "pro" dotyczące takiego rozmnażania. Aha żeby nikt mi nie pisał ze tandeta bo wsadziłem tylko 4 listki ze powinienem więcej-mniej, to była tylko próba czysta ciekawość więc również liczę na wasza wyrozumiałość, aha listki do sadzenia obciąłem najniżej jak się dało i po prostu położyłem na torf i lekko przysypałem.
Pozdrawiam
