przez Elazet » 23 sie 2011 20:55
Właśnie dlatego,że wynosisz na dwór, tak wyschła.Miałam podobną sytuację.Chciałam aby moja Alicja pięknie sie wybarwiła itd.Na dworze wiatr,słońce i wyschła.W tym roku wystawiłam również,ale zabrałam z powrotem.Wolę gdy jest zielona ,ma kropelki,a niżeli ma chorować.A po tym "podsuszeniu" i po powrocie na swoją stałą kwaterę wypuściła znów liście i pędy kwiatowe.Mam okna od pd.-wsch. i pd. - zach.Wystarczy jak stoi przy oknie.
Nie wszystko należy robić wg. instrukcji.Dobra metoda to "na czuja".
To samo z podlewaniem.Gdybym trzymała non stop w wodzie pewnie by mi to towarzystwo pogniło.Trzeba wiedzieć,kiedy zrobić przerwę.Kupując pierwszą rosiczkę Alicję dowiedziałam się,że ma stać w wodzie.Tak było,aż zaczęła gnić.A ja zaczęłam robić jej przerwy w zależności od pogody,pory roku ,temperatury.Mam niezły okaz,a gdybym nie dzieliła byłby jeszcze okazalszy.