Prawda że rośliny owadożerne żyją sobie w naturze... I że jest mnóstwo roślin które sobie rosną obok nich... które są podobnej wielkości... I które nie są wcale owadożerne! No właśnie! Jak mogą nie owadożerne rośliny sobie żyć obok owadożernzch i żeby im tak samo nic ne brakowało co tymi owadożernymi, skoro te sobie uzupełniają swoją dietę o białka zwierzęce? Przecież są tu i wielkie drzewa i malutkie roślinki, dużo mniejsze od nich. Czym się róźnią (>> różnią)? Czyżby aż tak skomplikowanym układem korzeniowym? Na które sposoby te inne rośliny dochodzą do składków chemicznych, tak bardzo potrzebnych do prawidłowego rozwoju ich organizmów? Co o tym sądzicie?
