Dzięki za odpowiedź. W sumie teraz jak się zastanawiam nad tym co napisałeś o korzeniach, to faktycznie wydaje się być sensowne, trochę tego nieprzemyślałem

Trzymam roślinkę na parapecie, ale w akademiku jest nieco mało miejsca. Krzaczor rozrósł się w sposób niekontrolowany i teraz nawet ciężko mi go podwiązać. Niedługo przeważy doniczkę i skończy na podłodze, a chyba jednak wolę go tam gdzie jest obecnie

no a pomysł z ukorzenianiem jest wporzo, chyba się pobawię