Witam.
Od wczoraj jestem posiadaczem 2 rosiczek (aliciae i capensis) oraz muchołówki (red dragon).
Rosiczki są już w miarę duże a muchołówka to dopiero sadzonka która ma 3 pułapki i 2 małe dopiero się tworzące.
Martwią mnie jednak warunki które panują u mnie w domu a mianowicie powietrze jest raczej suche, a na okno pod którym stoją słońce wpada bezpośrednio dopiero koło godziny 16-17 i zostaje w nim do wieczora, lecz pokój jest bardzo jasny czy brak większej ilości bezpośredniego słońca może mieć na nie wpływ??
Mam pod ręką akwarium i zastanawiam się czy nie wsypać do niego keramzytu i go zalać wodą a nad tym ustawić roślinki i nad nimi zamontować jakąś świetlówkę.Nie chcę żeby to było terrarium chcę po prostu zwiększyć trochę wilgotność i roślinki doświetlić, ponieważ rosiczki narazie nie mają nawet kropelek.
Czy taki pomysł jest dobry czy na razie w nie nie ingerować i niech rosną w takich warunkach w jakich są obecnie ?
Chciałbym się zająć hodowlą owadożerców na poważnie myślałem o tym od kilku lat, ale narazie mimo że trochę o ich hodowli poczytałem jestem kompletnie zielony.
Proszę o poradę czy zmieniać warunki czy nie .
