Chyba zacznę regularnie wystawiać roślinki na balkon. Dziś na próbę wystawiłem swoje roślinki. Moje muchołówki same z siebie w domu nic nigdy nie złapały. Tu po jakiejś godzinie wyszedłem zobaczyć czy cień ich nie objął i zobaczyłem muszkę szczęśliwie liżącą pułapkę... no dla niej to szczęśliwie się nie zakończyło. Co ciekawe w tym momencie gdy zatrzasnęła się pułapka przyleciała pszczoła i po obleceniu i polizaniu paru wpadła do kolejnej

Jakbym wiedział, że muchołówka będzie miała taką ucztę to nie dawałbym jej muszki kilka dni wcześniej
[edit] Teraz widzę, że znowu coś złapała... w sumie ma już 4 pułapki z żarłem. Czy muchołówka może się przejeść? Jeśli tak to schować ją lepiej do domu?
