zalana rosiczka chyba

Forum dotyczące wszystkich roślin owadożernych. Jeśli twój temat dotyczy większej ilości grup roślin niż jedna, to tu jest na niego miejsce!

Ile tej wody mam lać?

Postprzez kissdie » 10 lis 2011 20:03

dzięki za link przydatny :) aa na jak długo starczy woda na podstawce (moja ma 8 cm i nalewam tylko na dno podstawki bo boje się przelać> to przez wodę te listki czarniały bo chyba przelewałam . to jak uważacie ? ocb ocb
Avatar użytkownika
kissdie
 
Dołączył(a): 06 lis 2011 19:21

Re: zalana rosiczka chyba

Postprzez sivuha » 11 lis 2011 15:26

wątpię, że capensisy da się przelać- moje od początku stoją w wielkiej kuwecie z wodą, zalaną tak 2 do 3 cm wody i nigdy nie miały przez to kłopotów. (w sumie tak samo spatulaty i tokaensisy..) dopiero jak widzę, że jest poniżej 1 cm wody to uzupełniam i wszystko jest ok. Tak więc na swoim przykładzie uważam, że możesz spokojnie nalać z 2 cm wody.
sivuha
 
Dołączył(a): 12 kwi 2009 21:08
Lokalizacja: krosno odrz/poznań

Re: Ile tej wody mam lać?

Postprzez allgreen » 11 lis 2011 21:14

kissdie napisał(a):A na jak długo starczy woda na podstawce (moja ma 8 cm i nalewam tylko na dno podstawki bo boje się przelać> to przez wodę te listki czarniały bo chyba przelewałam . to jak uważacie ? ocb ocb

Nie przelejesz to są rośliny które lubią wilgotne podłoża a nie suche a jak długo starczy no ja to teraz capensisy podlewam tak około co 2 dni ale to zależy od temperatury i wielu innych czynników. Jeżeli zależy Ci na odpowiednim podlewaniu rośliny to ja mam dwa niezawodne sposoby: Najłatwiej jest palcem dotknąć ziemi i sprawdzić jak jest wilgotne podłoże powinno być średni do mocno wilgotnego w zależności jak kto hoduje ^_^ , ewentualnie jak widzę że ziemia zmienia kolor na jaśniejszy (bo nieco przeschła) to dolewam a ja zawsze leje tak do 2 cm max. przy 8 cm doniczki.
Avatar użytkownika
allgreen
 
Dołączył(a): 01 sty 2011 17:13

Re: zalana rosiczka chyba

Postprzez kissdie » 11 lis 2011 22:03

ale jak jest za dużo wody to liski usychają
Avatar użytkownika
kissdie
 
Dołączył(a): 06 lis 2011 19:21

Re: zalana rosiczka chyba

Postprzez allgreen » 11 lis 2011 22:18

Jeżeli nowe liście usychają to jest coś nie tak lecz jeżeli mówimy o liściach u podstawy rośliny to taka rotacja jest u rosiczek normalna.
Avatar użytkownika
allgreen
 
Dołączył(a): 01 sty 2011 17:13

Re: zalana rosiczka chyba

Postprzez kissdie » 12 lis 2011 13:19

Avatar użytkownika
kissdie
 
Dołączył(a): 06 lis 2011 19:21

Re: zalana rosiczka chyba

Postprzez allgreen » 12 lis 2011 15:23

Na tym zdjęciu nie widzę nic co mogło by niepokoić.
Avatar użytkownika
allgreen
 
Dołączył(a): 01 sty 2011 17:13

Re: zalana rosiczka chyba

Postprzez sivuha » 15 lis 2011 01:32

sorry za off, w razie czego usuńcie- allgren, mi chodziło o coś innego- z tym torfem... u mnie też nie jest łatwo go dostać czasami bo akurat niestety mieszkam na zad***u. Chodziło mi o to, że dla większości ludzi (tak z 99%, przynajmniej ludzi z moich stron) roślina, której nie wystarczy wsadzić do ziemi i podlać nawozem ale np: musi mieć inne warunki (np: torf, albo musi być doświetlana)- nie ma racji bytu... toż to moja babcia prawie co dzień mi powtarza że" jakie to są kwiaty, toż to zielsko, wywal to i kup sobie paprotkę.." a nawet wiele moich znajomych się dziwi, że "mi się chce w to bawić" ...mnie czasem dziwi ich opinia..


co do nowego zdjęcia- troszkę głęboko posadzona ta rosiczka, ale skoro wypuściła pęd kwiatowy, to jest w dobrej kondycji (oczywiście porównałam ze swoimi, które obecnie "zdrowieją", ale wyglądają gorzej niż twoja, więc na pędy kwiatowe u capensisów niestety nie mam co liczyć. Chciałabym zobaczyć zdjęcie zrobione bardziej z góry, żeby widzieć jak wyglądają nowe liście.
sivuha
 
Dołączył(a): 12 kwi 2009 21:08
Lokalizacja: krosno odrz/poznań

plamy brązowe

Postprzez kissdie » 18 lis 2011 09:23

na starych listkach na końcach listków jak i w innych miejscach znowu powróciły brązowe kropki .u końców wygląda jakby usychała .może dla tego że stała na parapecie nad grzejnikiem < najwięcej promieni słonecznych dochodziło do niej na tym parapecie>. pod każdym parapetem jest grzejnik nie wiem co robić. jak postawie ją np na szafce a tam wcale promienie słoneczne chyba nie dochodzą i tego się obawiam że całkiem zdechnie . a nie chcący urwałam pęd kwiatowy bez niego m moja roślinka jest taka goła :( proszę o wasze posty .
Avatar użytkownika
kissdie
 
Dołączył(a): 06 lis 2011 19:21

Re: zalana rosiczka chyba

Postprzez allgreen » 18 lis 2011 14:45

Proponuję jakąś osłonkę np. pudełko, od strony kaloryfera
Avatar użytkownika
allgreen
 
Dołączył(a): 01 sty 2011 17:13

2 życie

Postprzez kissdie » 25 lis 2011 20:13

jak włożyłam do pudełka moja rosiczka już prawie nie więdnie czyli nie zauważyłam że nowe liście zaczęły więdnięć .wypuściła dużo nowych listków , jakby odżyła podniosła się jakby do góry .teraz czekam aż przyjdzie moja zamówiona Muchołówka amerykańska :) ;P ;P
Avatar użytkownika
kissdie
 
Dołączył(a): 06 lis 2011 19:21

Re: zalana rosiczka chyba

Postprzez allgreen » 26 lis 2011 20:13

MUCHOŁÓWKA TERAZ :/ !!!!!!??? To od razu do zimowania.

Wiecie co, to jest temat o rosiczce, więc może lepiej zamknę zanim sie zrobi giga offtop.
Avatar użytkownika
allgreen
 
Dołączył(a): 01 sty 2011 17:13

Poprzednia strona

Powrót do Ogólnie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości