Zapylanie kapturnic

Tutaj piszemy o wspaniałych owadożernych kapturnicach

Zapylanie kapturnic

Postprzez szamanka » 30 sty 2008 22:26

Jako, że wiosna się zbliża cos na nadchodzącą porę roku, czyli pare słów o moim doświadczeniu z zapylaniem kapturnic.

Może najpierw o rozwoju kwiatka.
W miejscu gdzie pojawiają sie liście pojawia się coś dziwnego, a mianowicie taka niewielka kuleczka na pędzie, który się wydłuża i wydłuża, a kuleczka się powiększa,
Obrazek
aż przyjmie taką postać
Obrazek
Kuleczka zaczyna powoli się rozwijać i mamy takie coś
Obrazek
A na koniec rozwinięty kwiat
Obrazek

Mały opis potrzebnych cześci
Obrazek
Na marginesie cały ten dolny płat piecioczęściowy na wyrostkach którego znajdują się znamiona słupka to słupek :)

Aby zobaczyć pręciki należy odchylić płatki i słupek
Obrazek

Samo zapylenie polega na wzięciu pędzelka, patyczka do uszu, czegokolwiek nadającego się do przeniesienia nasion na znamię słupka. Zdjęć brak, jak dorobię się trzeciej ręki to może jakieś zrobię :P

Testowałam pędzelek i jakoś nie bardzo chwytał mi pyłek, wg mnie najlepsze są pałeczki do uszu, ewentualnie aplikator cieni do powiek z gąbeczką :P

U mnie po zapyleniu bardzo szybko odpadły płatki
Obrazek

Gdy już zapylimy naszą kapturniczkę pozostaje około 6 miesięcy słodkiego czekania na owoc naszej pracy

Kwiatek pod koniec lata trzyma się całkiem nieźle, jedynie nieco działki kielicha przyschły
Obrazek

Zdjęć ze zbioru nasion nie posiadam, może się dorobię w tym roku:) W zeszłym to był mój jedyny kwiatek saracenii, niestety łodyżka się nadłamała i kwiatek usechł, nasiona nie dojrzały. Mogę jedynie powiedzieć, że zalążnia pęka gdy nasiona są dojrzałe
Proszę nie pisac do mnie na pw i gg pytań czy mam na sprzedaż rośliny, będę miała i będę chciała sprzedać to wystawię na forum.
Avatar użytkownika
szamanka
Administratorka
 
Dołączył(a): 08 sie 2007 15:31

Re: Zapylanie kapturnic

Postprzez Serbia » 31 sty 2008 18:33

O, super poradnik, dzięki!

A jak w praktyce, w warunkach domowych, wygląda pozostawienie tego naturze i zapyleniu przez owady? Skuteczne? Duże prawdopodobieństwo sukcesu?
Avatar użytkownika
Serbia
 
Dołączył(a): 11 wrz 2007 18:10
Lokalizacja: Warszawa

Re: Zapylanie kapturnic

Postprzez szamanka » 31 sty 2008 19:35

Wg mnie raczej małe.

Kapturnice dysponują całkiem niezłym zabezpieczeniem przed samozapyleniem lub zapyleniem własnym pyłkiem. Jak w środowisku jest więcej kapturnic to owady mają na sobie pyłek, siadajac na kwiatku zapylają kwiat, a dopiero po zapłodnieniu opadają płatki dając owadom dostęp do pyłku którym roślina już nie zostanie zapylona, bo już do zapylenia doszło, ale pyłek zostanie wykorzystany przy zapylaniu innych kapturnic.

Nie pytajcie mnie jak owady dostają się do pyłku tej pierwszej kapturnicy, bo nie wiem, ale jak wytniemy późniejszy fragment to to wygląda mniej więcej tak
Proszę nie pisac do mnie na pw i gg pytań czy mam na sprzedaż rośliny, będę miała i będę chciała sprzedać to wystawię na forum.
Avatar użytkownika
szamanka
Administratorka
 
Dołączył(a): 08 sie 2007 15:31

Re: Zapylanie kapturnic

Postprzez szamanka » 22 mar 2008 17:20

Wreszcie moje kapturnice się ruszyły więc mogę wstawić zdjęcie z najwcześniejszego okresu rozwoju kwiatu.

Zdaję sobie sprawę, że mam wykwity soli ale to efekt kiepskiego torfu i oszczędzania przez zimę na wodzie.
Obrazek Obrazek Obrazek
Ostatni jest ciut starszy jak sie domyślacie :)
Proszę nie pisac do mnie na pw i gg pytań czy mam na sprzedaż rośliny, będę miała i będę chciała sprzedać to wystawię na forum.
Avatar użytkownika
szamanka
Administratorka
 
Dołączył(a): 08 sie 2007 15:31


Powrót do Kapturnica

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości