zimowenie sarraceni

Tutaj piszemy o wspaniałych owadożernych kapturnicach

zimowenie sarraceni

Postprzez satariel » 10 paź 2007 21:21

czy jakbym dal na zime sarracenie na balkon to przeżyją to?? czy sarracenie sa odporne na przymrozki???
Avatar użytkownika
satariel
 
Dołączył(a): 05 wrz 2007 16:12
Lokalizacja: Kalisz

Re: zimowenie sarraceni

Postprzez szamanka » 10 paź 2007 21:22

Na przymrozki owszem, ale długotrwałej temperatury -10*C moga nie przeżyć.
Proszę nie pisac do mnie na pw i gg pytań czy mam na sprzedaż rośliny, będę miała i będę chciała sprzedać to wystawię na forum.
Avatar użytkownika
szamanka
Administratorka
 
Dołączył(a): 08 sie 2007 18:31

Re: zimowenie sarraceni

Postprzez satariel » 10 paź 2007 21:30

dlugotrwalej to znaczy ile?? 2dni czy mzoe 5 dni??
Avatar użytkownika
satariel
 
Dołączył(a): 05 wrz 2007 16:12
Lokalizacja: Kalisz

Re: zimowenie sarraceni

Postprzez fly guy » 11 paź 2007 12:56

To zależy chyba o jakich sarraceniach rozmawiamy. Te kanadyjskie chyba dadzą radę. Zresztą niektórzy trzymają swoje w torfowisku przez całą zimę tylko je zabezpieczają, opatulają na zimę żeby nie przemarzły.
Avatar użytkownika
fly guy
 
Dołączył(a): 03 wrz 2007 10:10
Lokalizacja: Piotrków Tryb.

Re: zimowenie sarraceni

Postprzez satariel » 11 paź 2007 17:14

ja mam do zimowania purpurea venosa, flava var flava i pssitaciana?? więc jak z nimi??
Avatar użytkownika
satariel
 
Dołączył(a): 05 wrz 2007 16:12
Lokalizacja: Kalisz

Re: zimowenie sarraceni

Postprzez fly guy » 12 paź 2007 13:10

Wczoraj trochę poczytałem o tym w necie ale nie jestem Ci w stanie odpowiedzieć jednoznacznie na to czy wytrzymają całą zimę na balkonie. Tak jak pisała Shetanii że jednorazowo -5 a nawet -10 st. np. purpurea powinna wytrzymać. Generalnie wszystkie najlepiej trzymać w temp od 0 do +10 st C max + 15 st C. Jak chcesz to zaryzykuj ale ja swoje na pewno na zimę zdejmuję i trzymam w chłodnym miejscu w domu.
Avatar użytkownika
fly guy
 
Dołączył(a): 03 wrz 2007 10:10
Lokalizacja: Piotrków Tryb.

Re: zimowenie sarraceni

Postprzez Cephalotus » 15 paź 2007 20:43

Kwestia zimowania Sarraceni nie jest tak oczywisty jak -15*C. Znacie przykład roślin z syberi, które przemarzają w Polsce? Już tłumaczę. Na syberi macie -60 *C, a następnie przychodzi wiosna. I nas jest o wiele gorzej, bo u nas jest w miarę znośna zima, ale są bardzo częste przymrozki na wiosnę, co własnie wykańcza wszystkie rośliny. Także, sama liczba -15*C dla Sarraceni to nie wiele znaczy.

Rośliny wkopane do gruntu lepiej zniosą polską zimę, ale to też nie jest pewne. Myślę, że jeżeli nie ma konieczności zimowania tych roślin na dworze, to nie polecałbym tego robić. Jest duże ryzyko, że rośliny przemarzną nie na zimę, ale na wiosnę, kedy będą miały zamiar rosnąć.
Pozdrawiam,
Krzysztof Ciesielski

Fotki owadożerów
Moje zdjęcia
Cephalotus
 
Dołączył(a): 24 sie 2007 01:24
Lokalizacja: Żary

Re: zimowenie sarraceni

Postprzez Koko xD » 07 sie 2008 20:08

;) Mam pytanie i prosze o odpowiedź.
Moja kapturniczka ostatnio zaczęła bardzo usychać czy to możliwe że wchodzi w okres spoczynku ? Proszę o odpowiedź.
Koko xD
 
Dołączył(a): 06 sie 2008 17:14

Re: zimowenie sarraceni

Postprzez satariel » 07 sie 2008 20:10

w srodku lata okres spoczynku??? hmm moim zdaniem to raczej niemozliwe. moze za malo ma wody a za duzo slonca, i usycha
Avatar użytkownika
satariel
 
Dołączył(a): 05 wrz 2007 16:12
Lokalizacja: Kalisz

Re: zimowenie sarraceni

Postprzez Cephalotus » 07 sie 2008 23:09

Moje Sarracenie już tak nie rosną. One miały swoje BUM na wiosnę, kwiaty, masę nowych liści itp. A teraz powoli rosną, ale coraz wolniej., Natomiast wiosenne liście zaczynają powoli padać. Mogą nawet usychać. Jednak Sarracenie w okres spoczynku tak na poważne zaczną włazić dopiero we wrześniu. Wtedy to już praktycznie nie będą puszczać nowych liści. O ile pojawiają się, albo widać, że będą nowe liście, to nie weszła jeszcze w okres spoczynku.

Nie wiem także jaki to gatunek. Może być także choroba grzybowa. Mimo, że roślina stoi po czubek w wodzie, to więdnie w oczach. To robota grzybów. Jednak niewiele powiedziałeś i pokazałeś, więc nic nie mogę w tej kwestii powiedzieć.
Pozdrawiam,
Krzysztof Ciesielski

Fotki owadożerów
Moje zdjęcia
Cephalotus
 
Dołączył(a): 24 sie 2007 01:24
Lokalizacja: Żary

Re: zimowenie sarraceni

Postprzez Koko xD » 07 sie 2008 23:30

Moja kapturnica ma zawsze pełen podstawek wody a jak jest słońce to zasuwam żalużje...Teraz wystawiłam ją do pokoju gdzie temperatura jest troszke nizsza....Czy to na pewno nie jest okres spoczynku? Co mam w tym wypadku robic? Proszę o odpowiedź.

Niektóre liście usychają i niektóre więdną...Większość usycha... ;(
Koko xD
 
Dołączył(a): 06 sie 2008 17:14

Re: zimowenie sarraceni

Postprzez Cephalotus » 08 sie 2008 03:05

Koko, nie wiem skąd Ty spadłeś/aś, ale muszę się spytać. Co to ma znaczyć, że jak słońce dogrzewa, to Ty zasłaniasz żaluzje? Czy ty aby na pewno wiesz co robisz z tą biedną Sarracenią? Moje Sarracenie od pierwszych nocy, powyżej 5 *C stoją na dworze w każdy skwar i żar. Jeszcze jakbym mógł, to bym je przenosił, aby tego słońca miały jeszcze więcej. Bez zdjęć się nic wiecej nie wypowiem. Ale i tych zdjęć oglądać nie chcę, bo boję się tego co mogę na nich zobaczyć.

I już nie zadawaj pytań o okres spoczynku, skoro Ci dwie osoby powiedziały wyraźnie, że NIE. W okres spoczynku roślina wchodzi przy pewnych temperaturach, takich jak powiedzmy spadki temperatury w nocy poniżej 5* C. Tak zaobserwowałem. Dlatego nie wiem jaką lodówkę w domu masz, ale raczej w takich temperaturach latem nie da się żyć w domu. No chyba, że trzymasz ją na parapecie w chłodnii. Dawaj zdjęcia, to Ci się pomoże. Nie masz aparatu, pożycz.
Pozdrawiam,
Krzysztof Ciesielski

Fotki owadożerów
Moje zdjęcia
Cephalotus
 
Dołączył(a): 24 sie 2007 01:24
Lokalizacja: Żary

Re: zimowenie sarraceni

Postprzez Koko xD » 08 sie 2008 11:46

Bardzo dziękuję za poradę....Zrobię tak jak mówisz.... ;)
Koko xD
 
Dołączył(a): 06 sie 2008 17:14

Re: zimowenie sarraceni

Postprzez Poll » 08 sie 2008 22:22

Jasiu co prawda pisał o muchołówkach, ale być może z kapturnicami też tak jest, że temperatura nie ma wpływu na wejście rośliny w stan spoczynku, lecz zależy od ilości światła.
I po co zasłaniasz żaluzje ? Wystaw ją niech kobitka chwyci jak najwięcej słońca.
"Byliście mi wierni - choć grzmiały dokoła was działa - i Ja wam wierną zostałam"
Avatar użytkownika
Poll
 
Dołączył(a): 21 sie 2007 14:47
Lokalizacja: Tarnów

Re: zimowenie sarraceni

Postprzez jan » 08 sie 2008 22:51

satariel: o ile mi wiadomo najmniej odporne na niskie temperatury są stojące gatunki sarracenii (S. flava czy S. leucophylla) najmniej odporna jest chyba minor, ona podobno w naturalnym środowisku w czasie zimy nawet nie musi tracić liści (tak ciepło i przyjemnie ? ;) ). Sądze więc, że nasza niska temperatura (w tym nagłe zmiany temperatury = przymrozki) możę ją zabić.

Z tego co obserwowałem inne rośliny to dopóki nie poczuły już wiosny to mogą znieść niższe temperatury przez kilka dni (kilka 2-6) ;) Niestety z kaptunicami nie mam zbyt pozytywnych doświadczeń, szamanka mogłaby więcej powiedzieć ponieważ chyba się z nimi dłużej obchodziła.

Sarracenia purpurea jest najbardziej mrozoodporna, wytrzymuje najniższe temperatury spośród wszystkich kapturnic.

O ile mi wiadomo zimowanie kapturnic na zewnątrz wymaga dużych doniczek. (Im większy pojemnik tym łatwiej o stabilność zarówno wilgotności podłoża jak i jego temperatury, więcej podłoża oznacza że wolniej będzie marznąć czy wysychać)

Koko xD: Załóż następnym razem nowy temat, tak zbaczamy z kursu i zamiast pomagać założycielowi tematu i odpowiadać mu na jego pytania odpowiadamy na twoje i o nim możemy zapomnieć ;) Pomyśl też o innych chcących uzyskać odpowiedzi. W odróżnieniu normalnej rozmowy gdzie wstrzelenie sie w czyjąś rozmowe jest jedyną możliwością uzyskania uwagi, tu mamy tą przewage że mamy wątki/tematy pozwalające nam wyczerpująco w miare naszej wiedzy odpowiedzieć na pytanie dotyczące tematu. Nie bierz tego za mocno do siebie. Jestem administratorem i musze być pod tym kątem upie...... ;)

Cephalotus: jego akcje wynikają z niewiedzy i chęci poszukiwania odpowiedzi a nie niespełnionej rządzy zemsty na kapturnicach, spokojnie :) Jeśli patrzysz na nich z góry, zapomnij o dawaniu rad. Jesteś jak pewien nauczyciel: Zamiast odpowiedzieć na pytanie to reagował "To ty tego nie wiesz?!" I uczeń zamiast nabrać chęci do poszukiwania odpowiedzi olewał temat i pozostawał na swoim poziomie. Nie zapominaj, że też byleś początkującym hodowcą. Mam nadzieje że czytając to poczujesz się tak jak on przy czytaniu twojej wypowiedzi. Pollowi jakoś udalo się odpowiedzieć bez konieczności oblewania go wiadrem wody od góry do dołu ;] (I brawo!)

Poll: Być może Alberciarz mógłby rzucić nieco światła na tą kwestię, chyba miał kaptunice pod świetlówkami w akwariach, Oczywiście jeśli mnie pamięc nie myli ale u kogoś widziałem takie zdjęcia i właśnie on przychodzi mi na myśl. Nie wiem czy trzymał je pod świetlówkami również zimą, ale jeśli ktoś ma do niego szybki konktak to niech mu powie żeby sie wypowiedział w temacie.
"Nie proś, tylko zdobywaj. Postępuj tak a twe marzenia się spełnią"
Avatar użytkownika
jan
 
Dołączył(a): 01 sie 2007 19:59
Lokalizacja: Za Tobą

Następna strona

Powrót do Kapturnica

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości